Dziennik Gazeta Prawana logo

Żydzi nadal muszą przestrzegać nazistowskiego prawa

13 stycznia 2021, 07:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Żydzi
<p>Żydzi</p>/ShutterStock
Niemieccy Żydzi powinni używać drugiego imienia Sara lub Izrael. Rozporządzenie wydane przez narodowych socjalistów nadal formalnie obowiązuje. Komisarza rządu ds. antysemityzmu chce to zmienić. Dlaczego nie zmieniono tego wcześniej? "Nikt nie uważał, że to konieczne" - pyta i jednocześnie odpowiada tygodnik "Spiegel".

Jak relacjonuje tygodnik wszystko zaczęło się od listu, który do komisarza rządu federalnego ds. antysemityzmu, Felixa Kleina dotarł w grudniu 2019 roku. Pragnąca zachować anonimowość autorka zwróciła uwagę, że trzeba "uwolnić niemieckie prawo od pozostałości narodowego socjalizmu".

Okazuje się, że prawa i rozporządzenia, które zostały uchwalone w czasach Adolfa Hitlera są nadal ważne w Republice Federalnej Niemiec. Nadal istnieje dwadzieścia dziewięć takich tekstów prawnych.

Nazistowska ustawa

Jednym z tych przepisów jest "Ustawa o zmianie nazwisk i imion". Podpisał ją w 1938 r. ówczesny Minister Spraw Wewnętrznych Rzeszy, nazistowski polityk Wilhelm Frick (skazany na śmierć w procesie norymberskim). Od 1 stycznia 1939 r. rozporządzenie wykonawcze przewidywało, że niemieccy Żydzi muszą używać imion "typowo żydowskich". Mężczyźni musieli odtąd używać drugiego imienia Izrael, a kobiety Sara, chyba że ich imię znajdowało się na ministerialnej liście żydowskich imion.

Regulacja ta została wprawdzie zniesiona przez Sojuszniczą Radę Kontroli Niemiec (powstałą po zakończeniu II wojny światowej), ale ustawa o zmianie nazwisk i imion zgodnie z art. 125 ustawy zasadniczej jest nadal prawem federalnym. Jest "nakazem dla Żydów” - stwierdziła autorka listu do Kleina.

 - mówi Klein. Miało "bardzo wyraźne podłoże antysemickie i decydującą rolę w pozbawianiu praw i wykluczaniu Żydów". Ponadto używa ówczesnych terminów. Do dziś pierwszy akapit stanowi, że imię obywatela Niemiec lub bezpaństwowca może zostać zmienione, jeśli jego miejscem zamieszkania lub miejscem stałego pobytu jest "Rzesza Niemiecka". Pozostała też pierwotna formuła: "Rząd Rzeszy uchwalił następującą ustawę, która zostaje niniejszym ogłoszona".

Komisarz rządu federalnego ds. antysemityzmu nie zamierzał tej sprawy pozostawić. W marcu ubiegłego roku, wraz z obecną komisarz wojskową, Evą Hoegl i zastępcą szefa CDU Thorstenem Freiem, zwrócił publicznie uwagę na problem. W grupach Zielonych, Lewicy i FDP propozycja przeformułowania ustawy uzyskała duże poparcie. Ale potem przyszedł koronawirus i temat zszedł na drugi plan.

Felix Klein chce zadbać o to, aby pozostałe 28 przepisów prawnych z czasów III Rzeszy również zostało zmienionych przy pomocy tzw. ustawy artykułowej, która zmienia kilka przepisów jednocześnie. Jest jednak mało prawdopodobne, aby stało się to w trakcie tej kadencji parlamentu. Ustawa artykułowa jest bardzo skomplikowana z prawnego punktu widzenia.

Istnieje również możliwość zmiany każdego przepisu osobno. Byłoby to bardziej czasochłonne, ale prawdopodobnie miałoby większe znaczenie polityczne. "Byłby to znak emancypacji i wyzwolenia od nazistowskiej niesprawiedliwości" - mówi Klein.

 - mówi Klein.  - pisze "Spiegel".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj