Dziennik Gazeta Prawana logo

Grupa Ładosia zaczęła działać wcześniej niż myślano. Odkryto NOWE DOKUMENTY

8 lutego 2021, 08:07
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Yad Vashem
<p>Yad Vashem</p>/ShutterStock
W archiwach niemieckiego MSZ odkryliśmy dokumenty pozwalające odtworzyć los Żydów, którzy jako jedni z pierwszych otrzymali paszporty Paragwaju dzięki tzw. Grupie Ładosia - przekazali PAP badacze z Instytutu Pileckiego. Podczas II wojny światowej polscy dyplomaci już od 1940 roku ratowali Żydów przekazując im fałszywe paszporty państw latynoamerykańskich.

"Dokumenty wspominają o najstarszym znanym nam paszporcie wydanym przez Grupę Ładosia. To ważne odkrycie, które potwierdza, że grupa aktywnie działała już od 1940 roku, do tej pory historycy sądzili, że wydawanie paszportów zaczęło się w maju 1941 roku; odnalezione archiwalia pokazują, że akcja polsko-żydowskiej grupy skupionej wokół Poselstwa RP w Bernie zaczęła się już rok wcześniej" - zaznacza szefowa berlińskiego oddziału Instytutu Pileckiego Hanna Radziejowska, która poinformowała PAP o odkryciu.

Odkryte listy z Paragwaju

W archiwach niemieckiego resortu spraw zagranicznych zachowała się korespondencja prowadzona w połowie 1944 roku między reprezentującymi interesy Paragwaju władzami hiszpańskimi i dyplomacją niemiecką - relacjonuje PAP kierująca w Instytucie pozyskiwaniem archiwów Monika Maniewska. Pod koniec 1943 roku Niemcy zaczęli kwestionować ważność latynoamerykańskich paszportów, którymi legitymowali się m.in. internowani w obozie we francuskim Vittel Żydzi. Pod wpływem nacisków polskich dyplomatów rządy m.in. Paragwaju interweniowały u władz niemieckich w sprawie osób posiadających paszporty tego kraju.

Odnalezione listy dotyczyły pochodzącego z Krakowa małżeństwa lekarzy - Marii i Henryka Goldbergerów.  - mówi Maniewska. Interwencja była niestety za późna, Niemcy wiosną 1944 roku zaczęli likwidować obóz w Vittel, Goldbergerowie zostali wysłani do Auschwitz, po drodze popełnili samobójstwo - dodaje.

Czym była grupa Ładosia?

Grupa Ładosia była działającym przy polskiej placówce dyplomatycznej w Bernie nieformalnym zespołem zajmującym się masowym wystawianiem nielegalnych paszportów państw latynoamerykańskich polskim i europejskim Żydom. Dokumenty pozwalały uniknąć wywozu do obozów zagłady, ich posiadacze trafiali do obozów dla internowanych, dzięki czemu część z nich zdołała przetrwać wojnę. Oprócz kierującego Poselstwem Aleksandra Ładosia w prace grupy zaangażowani byli inni polscy dyplomaci, a także działacze żydowscy. W 2020 roku Instytut Pileckiego opublikował "Listę Ładosia" - spis nazwisk 3262 Żydów, którym wydano paszporty. Dokumenty na pewno uratowały życie 796 osobom z tej grupy, 957 nie przeżyło Holokaustu, los reszty nie jest na razie znany. Historycy podkreślają, że lista jest niepełna i szacują, że grupa berneńska mogła wydać paszporty dla 8-10 tys. osób.

Archiwalia z niemieckiego MSZ pokazują również, że Grupa Ładosia działała bardzo sprawnie i była dobrze zakonspirowana; potwierdzają też, że była ona tylko jedną z części zorganizowanego i koordynowanego wysiłku polskiej dyplomacji w ratowaniu Żydów poprzez produkowanie dla nich fałszywych tożsamości - zauważa Radziejowska. Niemcy już od 1940 roku wiedzieli, że polskie służby dyplomatyczne prowadzą szeroką akcję fałszowania dokumentów, ale nie znali szczegółów tych operacji; w 1943 roku niemieckie służby wpadły na trop Abrahama Silberscheina, byłego posła na Sejm II RP, który w 1939 roku osiadł w Genewie i był jednym z współpracowników Ładosia - mówi szefowa berlińskiego oddziału Instytutu opisując treść przebadanych materiałów.

Niemcy nie byli świadomi roli Polaków

- wyjaśnia Maniewska.

Praca w archiwach jest bardzo ważna, dokumenty dają nam dodatkową wiedzę, która w zestawieniu z relacjami osobistymi i innymi znanymi już źródłami pozwala nam zobaczyć całość wydarzeń historycznych - podkreśla Radziejowska. Tłumaczy, że zespół Instytutu już od kilku lat przeszukuje archiwa w Szwajcarii, Polsce i Niemczech starając się zebrać jak najszerszą wiedzę na temat działalności Grupy Ładosia, a badania wciąż trwają. Część ze zdigitalizowanych dokumentów jest dostępna w czytelniach Instytutu w Warszawie i w Berlinie.

W archiwach jeszcze wiele do odkrycia

- powiedział PAP dyrektor Instytutu Pileckiego, dr Wojciech Kozłowski. Zwraca uwagę, że zebrane w niemieckich archiwach dokumenty pokazują, że akcja masowego fałszowania latynoamerykańskich paszportów była dostrzegana przez służby III Rzeszy i stanowiła dla nich duży problem, o czym świadczą m.in. angażowane w rozpracowywanie tej operacji środki.

Kozłowski liczy na to, że dzięki niemieckim dokumentom uda się nie tylko lepiej opisać mechanizm działania samej grupy berneńskiej, ale i uzupełnić "Listę Ładosia" o kolejne nazwiska ratowanych przez nią osób. - podsumowuje dyrektor Instytutu Pileckiego.

21 stycznia Sejm RP ustanowił rok 2021 Rokiem Grupy Ładosia. W przyjętej niemal jednogłośnie uchwale zaznaczono, że Ładoś nie tylko koordynował akcję wystawiania fałszywych paszportów, ale udostępniał przez kanały komunikacyjne Poselstwa pochodzące z Polski informacje o eksterminacji Żydów. "Był prawdopodobnie jednym z pierwszych dyplomatów alarmujących świat o Zagładzie" - podkreślono.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj