Nurkowie minerzy 12. Dywizjonu Trałowców skutecznie usunęli bombę głębinową, którą wraz z urobkiem zassała pogłębiarka pracująca na torze wodnym Szczecin-Świnoujście - poinformował we wtorek rzecznik 8. Flotylli Obrony Wybrzeża kmdr ppor. Grzegorz Lewandowski.

Reklama

120 kg materiału wybuchowego

Pracująca na Zalewie Szczecińskim pogłębiarka Meuse River wydobyła niebezpieczny obiekt w niedzielę. Była to niemiecka bomba głębinowa typu WBD.

Obiekty tego typu zawierają w sobie ponad 120 kg materiału wybuchowego. Szczęśliwie dla załogi pogłębiarki bomba nie była uzbrojona w zapalniki, a kadłub był rozszczelniony - podał kmdr ppor. Lewandowski. Jak dodał, bomba zostanie przetransportowana w bezpieczne miejsce i zneutralizowana metodą tradycyjną - przez wysadzanie.

Po wydobyciu niewybuchu pogłębiarka znalazła się na kotwicowisku, poza torem wodnym. Załoga została ewakuowana – pozostali tylko pracownicy do niezbędnej obsady jednostki.

Przed rozpoczęciem pogłębiania toru wodnego Świnoujście-Szczecin do 12,5 m zlokalizowano na jego dnie wiele elementów ferromagnetycznych, w tym niewybuchy pozostałe po bombardowaniach strategicznych obiektów III Rzeszy przez wojska alianckie podczas II wojny światowej. Neutralizacją licznych niewybuchów zajmowali się nurkowie minerzy z 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Największym obiektem była 5,4-tonowa brytyjska bomba lotnicza Tallboy. Usunięto ją z Kanału Piastowskiego w Świnoujściu (Zachodniopomorskie) w połowie października ub.r.