Dziennik Gazeta Prawana logo

Ważna książka wyszła w Rosji. Identyfikuje zbrodniarzy katyńskich

21 października 2016, 21:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Katyń. Cmentarz wojenny, na którym pochowani są polscy oficerowie zamordowani przez NKWD
Katyń. Cmentarz wojenny, na którym pochowani są polscy oficerowie zamordowani przez NKWD/Agencja Gazeta
W Rosji wyszła drukiem książka historyka Nikity Pietrowa o enkawudzistach-wykonawcach zbrodni katyńskiej. Jest to oryginał pracy, która została przetłumaczona na polski i ukazała się w Polsce w zeszłym roku pod tytułem "Poczet katów katyńskich".

Chociaż polska wersja książki wydana przez Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia ukazała się jako pierwsza, to od początku w rozmowach z wydawcą planowana była publikacja rosyjskiego oryginału - wyjaśnia autor. Rosyjski tytuł to "Nagrodzeni za egzekucję. 1940", a wydawcą rosyjskim jest Międzynarodowa Fundacja "Demokracja".

Na podstawie dokumentów archiwalnych Pietrow sporządził dokładne informacje biograficzne funkcjonariuszy NKWD, którzy byli bezpośrednimi wykonawcami zbrodni katyńskiej. Rosyjskie wydanie zachowuje ten sam układ, co "Poczet katów katyńskich". W tekście są jednak pewne uściślenia. - - powiedział Pietrow.

Postaci, które opisuje Pietrow, to funkcjonariusze NKWD różnego szczebla, którzy w 1940 roku nagrodzeni zostali decyzją komisarza spraw wewnętrznych ZSRR Ławrentija Berii . Zadaniem tym były egzekucje Polaków. Funkcjonariuszom przyznano nagrody pieniężne w wysokości miesięcznego uposażenia. Dziesięciu ludzi nagrodzonych przez Berię to członkowie "grupy specjalnej" głównego kata Łubianki Wasilija Błochina, w tym jego najbliżsi pomocnicy, jak bracia Wasilij i Iwan Szygalewowie, Aleksandr Jemieljanow, Iwan Feldman.

Fragment książki opublikowała piątkowa "Nowaja Gazieta". Pietrow opisuje, jak w marcu 1940 r. zaczęto formować w zarządach NKWD w Kalininie (ówczesna nazwa Tweru), Smoleńsku i Charkowie oddziały egzekucyjne. W ich skład weszli lokalni funkcjonariusze, którzy wcześniej przeprowadzali egzekucje, jednak było jasne, że potrzebne są większe siły. W aparacie centralnym NKWD w Moskwie debatowano o tym, że do Kalinina, Smoleńska i Charkowa pojedzie grupa Błochina.

Pietrow charakteryzuje ludzi z grupy Błochina; opisuje, że również w życiu prywatnym trzymali się razem. Zauważa, że do czasu wstąpienia do NKWD ludzi ci niczym specjalnym się nie wyróżniali. Do gmachu na Łubiance zaprowadziło ich zapewne - jak pisze autor - nie pragnienie silnych doznań, ale dobrych zarobków i solidnej pozycji.

Zdaniem Pietrowa dla czytelnika rosyjskiego książka o wykonawcach zbrodni katyńskiej jest nie mniej ważna, niż dla polskiego.

(na ten temat) - powiedział Pietrow.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj