W niedzielę 9 sierpnia o świcie, w centrum Warszawy starły się dwa sportowe światy Formuły 1. Bartłomiej Marszałek i Robert Kubica w ramach unikalnego projektu PKN ORLEN stanęli do niezwykłego pojedynku.

Reklama

Bolid Marszałka startował na Wiśle, bolid Kubicy pędził wzdłuż rzeki. Dwie maszyny o potężnej mocy, obie w biało-czerwonych barwach, prowadzili najszybsi na świecie Polacy. Kilkusetkonne silniki, zdolne rozpędzić bolidy do „setki” w ciągu niespełna trzech sekund, słychać było nad Wisłą i okalającymi ją bulwarami. Efekty wizualne spotęgowały akrobacje lotnicze nad rzeką w wykonaniu pilotów, którzy podobnie jak Robert Kubica i Bartłomiej Marszałek są zawodnikami Orlen Team. W ten sposób wspierani przez koncern sportowcy uczcili setną rocznicę „Cudu nad Wisłą”.

Na lądzie, wodzie i w powietrzu

Biel i czerwień zdominowały warszawski wyścig, a całe wydarzenie miało dopracowaną oprawę. Oba bolidy zostały oznaczone hasztagiem #WIKTORIA1920, a kierowcy wystąpili w kaskach w specjalnym, okolicznościowym malowaniu. Dla Bartłomieja Marszałka zaprojektował je Amadeusz Mierzwa, śląski grafik specjalizujący się w awangardowych przedsięwzięciach.

Z kolei autorem wzoru na kask Roberta Kubicy oraz oprawy wizualnej całego wydarzenia był wykładowca Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, Patryk Hardziej.

Wyścigowi Roberta Kubicy i Bartłomieja Marszałka towarzyszył pokaz Orlen Grupy Akrobacyjnej Żelazny, która na niebie „narysowała” flagę Polski. Nad Wisłą pojawił się też rządowy Boeing 737 „Marszałek Józef Piłsudski”, należący do Polskich Sił Zbrojnych.

Wynik 15 sierpnia

Wyścig w sercu Warszawy nie został wcześniej zapowiedziany. Co więcej, między innymi ze względów bezpieczeństwa, cały projekt utrzymywany był w ścisłej tajemnicy.

Z wydarzenia powstała jednak bogata relacja filmowa i zdjęciowa. Jej efektem jest film, do którego muzykę stworzył młody kompozytor Radzimir Dębski, pseudonim Jimek. W projekt PKN ORLEN zaangażowani byli także m.in. kierowca rajdowy Jakub Przygoński oraz medalistka olimpijska Anita Włodarczyk.

Kto wygrał pojedynek pomiędzy najszybszymi Polakami na lądzie i wodzie? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w relacji z wyścigu na antenie TVP2 oraz w mediach społecznościowych PKN ORLEN 15 sierpnia o godz. 11.30.

Przeciążenia jak w myśliwcu

Dla Bartłomieja Marszałka ubiegły sezon w wodnej Formule 1 był przełomowy. W grudniu 2019 r. zajął trzecie miejsce podczas Grand Prix w Szardży (Zjednoczone Emiraty Arabskie). Dało mu to piątą pozycję klasyfikacji generalnej Mistrzostw Świata F1 H2O - zawodach z niemal 40-letnią tradycją i jednocześnie najbardziej prestiżowej i profesjonalnej serii wyścigów na wodzie, często porównywanej do samochodowej F1. O tytuł mistrzowski walczy w niej grupa jedynie 20 najlepszych zawodników z 12 państw.

Łódź, na której startuje Marszałek, to zaawansowany technicznie bolid wyścigowy, zbudowany z wykorzystaniem najnowszych technologii. Dwusuwowy silnik V6 o mocy 450 KM pozwala rozpędzić ją od zera do 100 km na godzinę w mniej niż 2,5 sek. Osiągnięcie 160 km na godzinę zajmuje zaledwie 4 sek., a prędkość maksymalna łodzi to ok.

250 km/godz. Podczas wyścigu zużycie paliwa sięga 120 litrów na godzinę. Kierowanie taką łodzią jest jak połączenie pływania, jeżdżenia i latania samolotem. Bolidy z formuły F1 H2O mają ściśle określone parametry: ich długość nie może być mniejsza niż 4,6 m i większa od 6 m, a szerokość może wynosić maksymalnie 2,1 m. Są też przy tym jak na swoje rozmiary i moc niezwykle lekkie. Pięciometrowa, zbudowana z włókna węglowego i kevlaru łódź Bartłomieja Marszałka razem z silnikiem waży zaledwie 450 kg.

To wszystko sprawia, że na sportowca działają ogromne przeciążenia, porównywalne do tych, jakie odczuwają piloci myśliwskich samolotów. Na zakrętach przy prędkości 150 km/godz. mogą one sięgać nawet 8G i są nie do osiągnięcia przez żadną maszynę poruszającą się na kołach. Kierowca siedzi w zamykanym od góry kokpicie i podobnie jak w bolidach F1 ma przed sobą kierownicę z przyciskami funkcyjnymi i wyświetlaczem ciekłokrystalicznym. Do dyspozycji jest 15 różnych ustawień, a dodatkowo za pomocą stóp steruje się położeniem silnika w czterech płaszczyznach.

Reklama

Łódź została wyposażona w systemy zabezpieczające zawodnika przed skutkami wypadku. Gdy bolid wywróci się do góry dnem, uruchamia się specjalna poduszka powietrzna, która unosi kokpit ponad taflę wody. W kadłubie są także specjalne grodzie oddzielające części łodzi, dzięki czemu przy uszkodzeniu całość nie zostaje zalana wodą. Bartłomiej Marszałek, podobnie jak jego słynny ojciec, zawsze osobiście przygotowuje swoją łódź do startów.

Energia dla Polski, energia dla sportu

PKN ORLEN jest też największym w Polsce sponsorem sportów motorowych. W 2002 r. spółka stworzyła zespół rajdowy Orlen Team. W ten sposób powstał najlepszy, profesjonalny zespół cross-country w Polsce, funkcjonujący nieprzerwanie od niemal 20 lat. Orlen Team ma na koncie wiele sukcesów sportowych, a obecnie w skład zespołu wchodzą Kuba m.in. Kuba Przygoński, Bartosz Zamarzlik, Robert Kubica, Maciej Giemza i Adam Tomiczek.

W listopadzie 2018 roku PKN ORLEN został oficjalnym partnerem zespołu Formuły 1. Na początku br. ogłoszono, że PKN ORLEN został tytularnym sponsorem zespołu Alfa Romeo Racing w sezonie 2020. W ramach współpracy Robert Kubica dołączy do ekipy, a logotyp Orlen będzie głównym elementem malowania bolidu i kombinezonów.

Rok 2020 przyniósł tez inne zmiany w Orlen Team. Zespół wzmocnił kolejny utytułowany sportowiec – Bartłomiej Marszałek, pierwszy w historii Polak startujący w wodnej Formule 1 H2O. PKN ORLEN w sezonach 2020 i 2021 będzie wspierać go w walce o mistrzowski tytuł.

Do Orlen Team dołączyli też piloci z Grupy Akrobatycznej Żelazny, którzy m.in. będą latać na paliwach dostarczanych przez koncern. Występujący w Orlen Team zawodnicy reprezentują także takie dyscypliny sportów motorowych jak enduro, WRC, żużel i motolotniarstwo.

750-konna hybryda

Robert Kubica jest w sezonie 2020 kierowcą testowym oraz rezerwowym zespołu Alfa Romeo Racing Orlen. Kontrakt w F1 łączy ze ściganiem się w serii DTM – Deutsche Tourenwagen Meisterschaft – najważniejszej serii wyścigowej samochodów w Niemczech. Obok brytyjskiej BTCC to najbardziej prestiżowa europejska seria wyścigowa w tej kategorii.

Wyścigowymi kierowcami teamu Alfa Romeo w sezonie 2020 są Kimi Raikkonen i Antonio Giovinazzi. Dla nich oraz Roberta Kubicy zbudowany został nowy bolid Alfa Romeo C39*, na którym przedsezonowe jazdy testowe Polak rozpoczął już w lutym 2020 r. w Barcelonie. Aerodynamika bolidu nie została znacząco zmieniona w porównaniu do poprzedniego modelu C38. Z powodu zmiany konstrukcji przewodów hamulcowych przeprojektowano natomiast przednie zawieszenie.

Długość bolidu Roberta Kubicy to 5,5 m, szerokość – niespełna 2 m a wysokość (bez górnej kamery) – 95 cm. Waga z kierowcą i pełnym zbiornikiem paliwa (120 l) to ok. 850 kg. Podobnie jak poprzedni model, Alfa Romeo C39 napędzana jest przez sześciocylindrowy silnik Ferrari o pojemności 1600 cm sześć. z pojedynczą turbosprężarką. Jest to silnik hybrydowy, gdyż energia zebrana podczas okrążenia przez dwa silniki elektryczne jest przechowywana w bloku akumulatorów i rozprowadzana za pośrednictwem silnika elektrycznego o mocy 120 kW.

Maksymalna moc silnika bolidu to 750 KM. Zgodnie z przepisami w Formule 1, jednostka napędowa może osiągać do 15 tys. obrotów na minutę, jednak ze względu na ograniczenia dotyczące zużycia paliwa są one utrzymywane na poziomie ok. 12 tys. obr./min. Skrzynia biegów ma 8 biegów do przodu i 1 bieg wsteczny. W czasie testów bolid osiągnął prędkość maksymalną 334 km/ godz. Do „setki” jest w stanie przyspieszyć poniżej 2,5 sekundy. Ważną częścią maszyny jest tzw. klatka, zapewniająca bezpieczeństwo kierowcy. Jest ona wykonana z kompozytu węglowego typu sandwich i zapewnia bardzo dobry stosunek sztywności do masy oraz integralność w razie wypadku.

Bolid Alfy Romeo to projekt, który jest hołdem dla tradycji Sauber Motorsport w 50. rocznicę powstania zespołu – poprzednika Alfa Romeo Racing Orlen w F1 oraz jego partnerów. Logotypy Orlenu zdobią między innymi boczne panele i tylne skrzydło.

*w związku z GP Wielkiej Brytanii w wyścigu nad Wisłą udział wziął inny bolid

DANIEL OBAJTEK,

prezes PKN ORLEN „PKN ORLEN angażuje się w projekty, które krzewią pamięć o najważniejszych wydarzeniach historycznych. Chcemy docierać z przekazem do jak najszerszej grupy odbiorców, ale szczególnie do młodego pokolenia. Cud nad Wisłą wpłynął nie tylko na historię Polski, ale i całej Europy. Dlatego składamy hołd bohaterom Bitwy Warszawskiej w jej setną rocznicę w ciekawej, współczesnej odsłonie, angażując naszych czołowych sportowców”.

ROBERT KUBICA

„Nie przypuszczałem, że kiedykolwiek będę się ścigał z motorowodnym bolidem F1H2O, na dodatek w Warszawie! Połączenie tych dwóch kategorii jest czymś wyjątkowym. To, co nas łączy, to Orlen Team. Bardzo podobał mi się format naszej rywalizacji z Bartkiem Marszałkiem, konfrontację tak bardzo odmiennych dyscyplin motorsportu są zawsze ciekawe. Muszę też przyznać, że mój rywal poprzeczkę zawiesił wysoko”.

BARTŁOMIEJ MARSZAŁEK

„Miało miejsce coś niesamowitego, współczesny Cud nad Wisłą”. Dla mnie jest to wspaniała możliwość oddania hołdu ludziom, którzy przelali krew i dzięki którym żyjemy w takim pięknym kraju. Do zespołu Orlen Team dołączyłem na początku roku, ale wciąż nie miałem okazji, by wystartować w nowych barwach. Bardzo się cieszę, że w końcu pojawiła się wspaniała okazja i to na Wiśle, rzece niedaleko której urodził się mój tata i na której miałem okazję oglądać jego starty. To był bardzo ambitny projekt, warunki były trudne, ale wszystko się udało. Możliwość takiego uczczenia rocznicy bitwy, która rozegrała się w pobliżu mojego rodzinnego miasta, jest dla mnie prawdziwym powodem do dumy.

RADZIMIR DĘBSKI

„To bardzo symboliczne, że ci wszyscy ludzie spotykają się razem, żeby upamiętnić Cud nad Wisłą. Moim zadaniem jest to, żeby oprawa muzyczna tego wydarzenia napawała nas pozytywną emocją. Będą i elementy nowoczesne, i orkiestrowe fragmenty,

KRZYSZTOF SZOPIŃSKI

„Dla nas to wielka chwila, była pełna koncentracja z racji lotu nad Wisłą, do tego koordynacja z przejazdem Roberta Kubicy i przepłynięciem Bartka Marszałka. Cieszymy się, że to wszystko się udało”.

Partner

Media