Trauma, po której Szwedzi się nie otrząsnęli. Zabójstwo premiera sprzed 30 lat [ZDJĘCIA]
28 lutego 2016, 12:55
Tragedia, która dla szwedzkiego społeczeństwa była tym, czym katastrofa smoleńska dla polskiego. Zabójstwo premiera w centrum Sztokholmu. Olof Palme zginął od strzałów z bliskiej odległości. Do dziś nie wiadomo, kto był zamachowcem. W tej sprawie jest więcej pytań niż odpowiedzi...
1/6Olof Palme wracał późnym wieczorem 28 lutego 1986 roku z kina. Wraz z żoną Lisbet obejrzał film "Bracia Mozart". Szli oboje przez centrum Sztokholmu, bez ochrony osobistej, kiedy padły strzały...
PAP/EPA/LEIF SCHROEDER
2/6ZABÓJSTWO OLOFA PALMEGO
PAP/EPA/BJORN ELGSTRAND
3/6ZABÓJSTWO OLOFA PALMEGO
PAP/EPA/HAKAN RODEN
4/6ZABÓJSTWO OLOFA PALMEGO
PAP/EPA/STR
5/6ZABÓJSTWO OLOFA PALMEGO
PAP/EPA/POLICE HANDOUT
6/6ZABÓJSTWO OLOFA PALMEGO
PAP/EPA/TOBBE GUSTAVSSON
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl