Dziennik Gazeta Prawana logo

Ewa Kopacz jako islamska terrorystka na okładce tygodnika "wSieci". Sąd rozpoczął i zakończył proces

16 czerwca 2016, 12:36
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Okładka tygodnika "wSieci", za którą była premier Ewa Kopacz pozwała wydawcę
Okładka tygodnika "wSieci", za którą była premier Ewa Kopacz pozwała wydawcę/Inne
Była premier Ewa Kopacz wytoczyła proces tygodnikowi "wSieci" za okładkę przedstawiającą ją jako islamską terrorystkę.

Za naruszenie swych dóbr osobistych Kopacz chce przeprosin na okładce tygodnika oraz wpłaty 30 tys. zł na cel społeczny. Strona pozwana wnosi o oddalenie pozwu, bo . W czwartek Sąd Okręgowy rozpoczął proces i go zakończył, oddaliwszy wszystkie wnioski stron. Wyrok zapadnie 30 czerwca.

We wrześniu ubiegłego roku fotomontaż na okładce "wSieci" przedstawiał ówczesną premier jako islamską terrorystkę w burce i z materiałami wybuchowymi. Był tam też podpis: . Była to ilustracja materiałów o kwestii uchodźców.

Jeszcze we wrześniu Kopacz pozwała Jacka Karnowskiego, naczelnego "wSieci" oraz wydawcę tygodnika. Według prawniczki powódki, mec. Elżbiety Kosińskiej-Kozak doszło do naruszenia takich jej dóbr osobistych jak cześć, dobre imię, godność i wizerunek. Według pozwu wizerunku użyto w zakresie przekraczającym ustalony użytek wynikający z prawa autorskiego, a publikacja wykroczyła poza dopuszczalną karykaturę czy satyrę.

- argumentowała mec. Kosińska-Kozak, która w mowie końcowej wnosiła przed sądem o uwzględnienie pozwu. Według niej okładka nie ma nic wspólnego z krytyką poglądów Kopacz, która jako premier chciała się zgodzić by do Polski trafiła część uchodźców.

Wnosząc o oddalenie pozwu, pełnomocnik pozwanych mec. Dariusz Pluta podkreślał zaskoczenie, iż Kopacz - jako osoba przedstawiająca się jako entuzjastycznie proeuropejska - pozywa media. Dodał, że tradycją prawną Europy jest niekaranie za karykaturę polityczną. - - mówił dziennikarzom.

Mec. Pluta podkreślał, że okładka ukazała się podczas debaty publicznej w sprawie przyjmowania przez Polskę uchodźców i w czasie kampanii wyborczej do Sejmu. - - mówił adwokat. - - dodał. Według niego działanie pozwanych nie było bezprawne.

- replikowała mec. Kosińska-Kozak. - - dodała.

- mówiła adwokat. - - odpierał mec. Pluta. - - oświadczył.

Adwokat powołał się na opinię Rady Etyki Mediów, która uznała kilka lat temu, że okładka "Newsweeka" z Antonim Macierewiczem jako talibem nie naruszała prawa. Prezentował też okładkę "The New Yorkera", gdzie jako terroryści byli pokazani prezydent Barack Obama z żoną.

Mec. Pluta nawiązał również do manifestacji KOD (z udziałem Kopacz), gdzie polityków PiS pokazywano na niesionych zdjęciach jako terrorystów, z podpisami typu "Kaczewara" czy "Antoni PiS Laden". Według mec. Kosińskiej-Kozak nie można tego porównywać z inkryminowaną okładką, bo na dziennikarzach ciąży ustawowy obowiązek szczególnej staranności, a na manifestantach nie.

Sąd oddalił wniosek strony powodowej o wezwanie na świadków byłych współpracowników Kopacz jako premier - Michała Kamińskiego, Sławomira Nitrasa i Marcina Kierwińskiego (mieli mówić na temat krzywdy powódki). Oddalono też wnioski strony pozwanej o opinie prasoznawcze. Sąd nie widział także potrzeby przesłuchania powódki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj