Czabański był pytany w Polsat News o ewentualne plany dekoncentracji mediów. Jak zaznaczył, to w resorcie kultury powstają projekty dotyczące dekoncentracji mediów i to, jaki one przyjmą ostateczny kształt "jest sprawą decyzji politycznych, decyzji kierownictwa państwa".

- Poczekajmy chwilę, ale myślę, że będą podjęte jakieś próby nowego uregulowania ustawowego - dodał Czabański.

Jak ocenił przewodniczący RMN, próby takie powinny być podejmowane, ponieważ - jego zdaniem - "mamy do czynienia z dwoma niepokojącymi zjawiskami". - Jedno to jest takie, że jest bardzo duży udział kapitału zagranicznego w polskim rynku medialnym. Zdecydowanie za duży, jak na nasze interesy strategiczne bezpieczeństwa państwowego, krajowego itd. A druga sprawa, to jest kwestia monopolizacji pewnych segmentów rynku medialnego - zaznaczył Czabański.

- Ta dekoncentracja (...) polegałaby na tym, że tak jak tutaj właściciele Polsatu macie pozycję znaczącą na rynku telewizyjnym, to chodzi o to, żebyście nie mieli pozycji dominującej w innych segmentach rynku medialnego, żeby nie tworzyły się takie swoiste oligopole, iż są trzy firmy np. na rynku telewizyjnym, które zawładnęły całym rynkiem i te same trzy firmy zawładnęły rynkiem radiowym i te same trzy firmy zawładnęły rynkiem prasowym. Bo to byłoby niekorzystne dla odbiorców mediów, tworzyłoby sytuację mało komfortową - mówił przewodniczący RMN.

Jak kontynuował, "druga sprawa, to jest repolonizacja". Przypomniał, iż prawo europejskie nie pozwala różnicować kapitału w zależności od narodowości. - Możemy wzmacniać polskie inicjatywy medialne i to jest druga droga, którą rekomendowałbym politykom, żeby się przyjrzeli, w jaki sposób podatkowy, każdy inny, nowych funduszy na start, wspomagać polskie inicjatywy medialne - powiedział Czabański.