Dziennik Gazeta Prawana logo

Durczok przyznaje: Jestem alkoholikiem. Burza na Twitterze

13 stycznia 2020, 09:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kamil Durczok
<p>Kamil Durczok</p>/PAP
Po wielu miesiącach nieobecności Kamil Durczok reaktywował konto na Twitterze. "Polityka trzymania mordy na kłódkę (...) to durna polityka" - oznajmił na wstępie. Po czym w kolejnym tweecie przyznał się do alkoholizmu.

"Jestem alkoholikiem. Od lat. Od miesięcy niepijącym. Jestem z tego dumny. 4 miechy to dużo. Ktoś uważa inaczej?" - napisał Durczok. Okazało się, że wiele osób uważa inaczej, w efekcie czego dziennikarz wdał się w słowne przepychanki z internautami, którzy nie szczędzili mu ostrej krytyki za jazdę po pijanemu, a nawet nazywali "bandziorem" czy. "potencjalnym mordercą".

Sam Durczok nie pozostawał dłużny oponentom, uciekając się do takich inwektyw jak "debil", "półgłówek" czy "kaleka intelektualny".

W lipcu 2019 roku na drodze krajowej nr 1 pod Piotrkowem Trybunalskim 51-letni Kamil Durczok wziął udział w kolizji. Kierując samochodem BMW w kierunku Katowic, najechał na pachołki oddzielające pasy ruchu. Następnie jeden z pachołków uderzył w auto nadjeżdżające z przeciwka. Nikt z uczestników kolizji nie ucierpiał.

Okazało się, że dziennikarz miał 2,6 prom. alkoholu w wydychanym powietrzu. Trafił do policyjnej izby zatrzymań. Po wytrzeźwieniu został przewieziony do piotrkowskiej prokuratury rejonowej, gdzie zostały mu przedstawione zarzuty. Śledczy również skierowali do sądu wniosek o zastosowanie aresztu wobec Durczoka. Sąd nie przychylił się jednak do ich wniosku.

Znany dziennikarz został zatrzymany ponownie 2 grudnia, tyle że w innej sprawie. Prokurator przedstawił mu zarzuty podrobienia dokumentów umożliwiających uzyskanie kredytu i przedłożenia ich w banku oraz doprowadzenia banku do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości. Po przesłuchaniu prokuratura przesłała do sądu wniosek o aresztowanie podejrzanego. Sąd go nie uwzględnił.

Sąd Rejonowy Katowice-Wschód odmówił aresztowania podejrzanego. Argumentował m.in., że choć powaga czynu zarzucanego dziennikarzowi jest bezdyskusyjna, jednak prokuratura nie wykazała, że podejrzany mógłby utrudniać śledztwo i tylko aresztowanie jest w stanie zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania.

Po zażaleniu prokuratury na decyzję sądu rejonowego, sąd II instancji także nie zgodził się na aresztowanie Durczoka; zastosował inne, wolnościowe środki zapobiegawcze. Podejrzany musiał wpłacić 200 tys. zł poręczenia majątkowego; ma też zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj