Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd podtrzymał wyrok w sprawie "laptopa Latkowskiego". Jest KOMENTARZ Majewskiego

19 stycznia 2021, 15:44
[aktualizacja 6 lutego 2020, 15:02]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Młotek sędziowski Sędzia
<p>Młotek sędziowski Sędzia</p>/ShutterStock
Sąd Okręgowy w Warszawie podtrzymał wyrok pierwszej instancji skazujący byłego dziennikarza "Wprost" Michała Majewskiego i wydawcę tygodnika Michała M. Lisieckiego na grzywny. W 2014 r. dziennikarze sprzeciwili się zabraniu przez funkcjonariuszy ABW laptopa redaktora naczelnego "Wprost”  Sylwestra Latkowskiego Jak podają "Wirtualnemedia.pl , skazani rozważają złożenie kasacji.

"Niestety, wyrok w całości podtrzymany w apelacji. 18 tysięcy PLN kary za sprzeciw wobec akcji służb we Wprost w 2014 roku" - napisał na Twitterze Majewski.

- powiedział Michał Majewski portalowi Wirtualnemedia.pl.

Dziennikarze krytykują wyrok

"Niestety, sąd znowu stanął po stronie bezprawia, jakim była akcja ABW we Wprost" - stwierdził Andrzej Gajcy z Onetu.

"Skandal i idiotyzm (niezależnie od oceny Latkowskiego)" - skomentował Marek Twaróg z „Dziennika Zachodniego”.

"Dla takich sytuacji przewidziana jest instytucja ułaskawienia. Panie Prezydencie @AndrzejDuda proszę nam Majewskiego ułaskawić" - skomentowała Kataryna, felietonistka "Plusa Minusa”.

Sprawa laptopa "Latkowskiego"

 - powiedział PAP Michał Majewski, który w 2014 roku był dziennikarzem tygodnika "Wprost", a dzisiaj jest partnerem w firmie doradczej.

Dodał, że w ustnym uzasadnieniu wyroku, który zapadł w poniedziałek, jest "dużo stwierdzeń bardzo dyskusyjnych, między innymi takie, że tłum, który zebrał się pod gabinetem (Sylwestra) Latkowskiego (wówczas redaktora naczelnego "Wprost" - PAP) był agresywny".  - wyjaśnił.

Podkreślił, że dziennikarze podczas akcji ABW w redakcji "Wprost" walczyli o zachowanie tajemnicy dziennikarskiej.  - zaznaczył.

- tłumaczył.

Jak powiedział, liczy, że sprawa zakończy się dla niego dobrze w apelacji, którą zamierza wnieść.  - powiedział Majewski.

 - zaznaczył.

Majewski opisał sprawę wyroku w środę na stronie internetowej "Wprostu".  - napisał.

Przypomniał, że według art. 224 § 2 podlega karze ten, kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej. Wyjaśnił, że 18 czerwca 2014 roku funkcjonariusze ABW w redakcji "Wprost" zażądali od dziennikarzy wydania nośników z nagraniami. "Pamiętam zdziwioną minę kapitana Grzegorza Czechowicza z ABW, gdy mówiliśmy mu, że nie posiadamy nośników (płyt, dyskietek, szpulowych taśm z nagraniami), a jedynie link do chmury Google, gdzie informator umieścił nagrania. Mieliśmy wrażenie, że rozmówcy nie rozumieją, co staramy się im spokojnie wytłumaczyć" - napisał Majewski.

- podkreślił w swoim artykule Michał Majewski. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj