Dziennik Gazeta Prawana logo

Za słowa o "odbytnicach" rocznicy smoleńskiej straciła pracę. Teraz wraca do radia

8 marca 2024, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
mikrofon radiowy
Dorota Kozińska to krytyczka muzyczna, która straciła pracę w radiowej Dwójce po słowach na temat obchodów rocznicy katastrofy smoleńskie/shutterstock
Dorota Kozińska to krytyczka muzyczna, która straciła pracę w radiowej Dwójce po słowach na temat obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej. Nazwała je "odbytnicami". Zarzucono jej wówczas mowę nienawiści. Teraz wraca do pracy. 

O tym, że Dorota Kozińska wraca na antenę radiowej Dwójki poinformowano na Facebooku stacji. 

Dorota Kozińska "już za chwileczkę, już za momencik" będzie z nami w sobotnie wieczory! Najbliższe spotkanie, a właściwie powrót w sobotę, 9 marca i - to nie przypadek! - "Moc przeznaczenia" Giuseppe Verdiego.  Przeznaczeniem Doroty Kozińskiej jest komentowanie opery! - czytamy we wpisie. 

Dorota Kozińska odeszła z Polskiego Radia w kwietniu 2022 roku a właściwie zerwano z nią współpracę. Powodem był jej wpis na prywatnym profilu na Facebooku. Krytyczka muzyczna nazwała w nim rocznice katastrofy smoleńskiej "odbytnicami". 

Została zwolniona z Polskiego Radia za krytykę rocznic katastrofy smoleńskiej

To właśnie to ona sama podała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" jako prawdopodobny powód zerwania z nią współpracy. 

"Jeden z najpiękniejszych neologizmów ostatnich dni - dwunastnica. Proponuję zejść niżej w głąb przewodu i kolejne huczne obchody - niemające nic wspólnego z autentyczną tragedią, jaka rozegrała się pod Smoleńskiem - nazywać okrężnicami (bo urządzane na okrągło) lub odbytnicami (bo wciąż się odbywają i jakoś nie widać woli narodu, żeby temu zapobiec)” - napisała wówczas na Facebooku. 

Kim jest Dorota Kozińska?

Dorota Kozińska była m.in. jurorką w audycji Jacka Hawryluka "Kto słucha nie błądzi, czyli Płytowy Trybunał Dwójki". Ze stacją współpracowała przez wiele lat. Poza tym jest też publicystką "Tygodnika Powszechnego" oraz "Zeszytów Literackich". 

Radio kilka dni po zwolnieniu potwierdziło, że to właśnie ten wpis był powodem zerwania współpracy. Uznano, że wpis m.in. "jest przykładem używania mowy nienawiści". W odpowiedzi na te zarzuty Kozińska stwierdziła, że Radio opublikowało tylko fragment wpisu, nie spełnia on prawnych znamion "mowy nienawiści" i nie ma związku z charakterem jej współpracy z publicznym nadawcą. 

Uznała, że udostępnienie go "narusza moje prawo do prywatności, a w kontekście dokonanych na nim manipulacji - także narusza moje dobra osobiste”. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj