John McGrath z australijskiego uniwersytetu w Queensland przeanalizował dane 33 000 tysięcy dzieci w wieku ośmiu miesięcy, czterech i siedmiu lat. Następnie porównał ich wyniki w testach na inteligencję (badano koncentrację, pamięć, wnioskowanie i - u starszych dzieci - umiejętność czytania) z wiekiem rodziców.

I tu wyszła na jaw niespodzianka. Otóż okazało się, że dzieci, które miały starych ojców, wypadły w testach gorzej. Zdaniem naukowców może być efektem pojawiania się wraz z wiekiem błędów genetycznych w komórkach produkujących plemniki. Co ciekawe, różnic w inteligencji maluchów nie zanotowano w przypadku matek w różnym wieku.

Odkrycie to przeczy obiegowej opinii, że potomstwo dojrzałych rodziców lepiej sobie radzi w życiu i jest lepiej do niego przygotowane.

A na koniec dobra wiadomość. Różnice, których istnienie wykazali uczeni, są bardzo małe. Dzieci ojców pięćdziesięcioletnich miały IQ mniejsze tylko o dwa punkty w stosunku do potomstwa dwudziestolatków.