Dziennik Gazeta Prawana logo

Sellin: Po pierwsze nie kłamać

23 lutego 2009, 12:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sellin: Po pierwsze nie kłamać
Inne
Nie warto wprowadzać opinii publicznej w błąd - radzi Pawłowi Grasiowi Jarosław Sellin, rzecznik w rządzie Jerzego Buzka. Według niego powinien się on raczej starać być twarzą premiera Tuska. "Rząd to niestety federacja ministerstw i jego rzecznik tak naprawdę reprezentuje głównie premiera i jego kancelarię" - dodaje.

1.
Nigdy nie warto wprowadzać opinii publicznej w błąd i mówić nieprawdy. Lepiej otwarcie przyznać, że w danej sprawienie nie można nic więcej powiedzieć, niż kłamać, bo to zawsze się mści. Dziennikarze, choć muszą polityków „ciągnąć za język”, to z pewnością taką postawę uszanują.

2.
Niech Paweł Graś stara się być przede wszystkim „twarzą” premiera Tuska, ale niekoniecznie całego rządu. Nie może być „twarzą rządu”, bo jest to po prostu niemożliwe. Jest on skonstruowany za zasadzie federacji ministerstw i jego rzecznik tak naprawdę reprezentuje premiera i jego kancelarię. W związku z tym nie ma szans być równocześnie rzecznikiem i twarzą ministrów Drzewieckiego, Schetyny czy Pawlaka. Polityka informacyjna w tych resortach jest zdecentralizowana i każdy z nich musi odrębnie walczyć o swój wizerunek. To wada polskiego systemu, ale po prostu tak to w rzeczywistości wygląda.

3.
Jeśli chciałby do polityki informacyjnej rządu wprowadzić między resortami jakieś elementy koordynujące, to niemal codziennie powinien starać się organizować własne konferencje prasowe. Rząd niemal codziennie podejmuje ważne decyzje w różnych resortach, dlatego winien mieć też możliwość komunikowana ich kancelarii premiera przez rzeczników poszczególnych resortów. Jest to ważne szczególnie w czasie kryzysu, gdy potrzeba zdobywania informacji będzie na pewno większa niż zwykle.

4.
Jeżeli poseł Graś poważnie zaangażuje się w rolę rzecznika rządu, to z pewnością wypełnianie przez niego obowiązków poselskich będzie taką samą fikcją jak wypełnianie ich przez ministrów, którzy są równocześnie posłami. Sprowadzi się najwyżej do udziału w głosowaniach, bo nie wierzę, by równocześnie pracował np. w sejmowych komisjach.

5.
Paweł Graś będzie musiał się zmierzyć z koniecznością dostępności na telefon komórkowy. Choć wiem, że jest jest to bardzo trudne. By to zilustrować, przytoczę anegdotę. W ostatnim dniu mojego urzędowania w rządzie Jerzego Buzka odebrałem tylko dwa telefony, które zadzwoniły w ciągu pięciu minut. Pierwszy dziennikarz zapytał, ile kosztuje żywiec w skupie na Podlasiu, a drugi o reakcję polskiego rządu i MSZ na uniewinnienie przez sąd Włochów, którzy strącili kolejkę linową w górach, w wyniku czego zginął polski obywatel. To pokazuje, jaki jest rozstrzał zainteresowań i oczekiwań, by w tak różnych sprawach rząd zajmował stanowisko, a jego rzecznik je znał i je publicznie komunikował.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj