Dziennik Gazeta Prawana logo

Stoczniowy spektakl Tuska niczemu nie służył

19 maja 2009, 10:50
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Piotr Zaremba
Piotr Zaremba/Inne
Premier powinien jechać pod stocznię - do prawdziwych liderów buntu. Wolałbym niemal w 20. rocznicę końca komunizmu, który w Polsce został wymuszony przez niezależny ruch związkowy, choćby pozory dialogu zamiast ich braku - pisze Piotr Zaremba, komentator DZIENNIKA.

Liczyło się wrażenie. A ono nie było dobre. Donald Tusk zdominował elokwencją dwóch wystraszonych przedstawicieli mniejszych związków zawodowych. Zdominował, a przecież nie odniósł zwycięstwa. Nie mówił od rzeczy. Tyle że sytuacja była dla niego zbyt komfortowa.

Ani nie uspokoił radykalizmu niereprezentowanej przed kamerami większości załogi. Ani chyba nie zadowolił samego premiera, nawet jeśli nie musiał się użerać z Karolem Guzikiewiczem. W przeprowadzonym naprędce na zamówienie TVN sondażu SMG/KRC aż 63 procent ankietowanych rząd obwiniło za okaleczenie debaty.

Czy to słuszny werdykt? Przypomnę, że na początku Donald Tusk umawiał się na spotkanie ze stoczniową „Solidarnością”, bo to ona demonstrowała. A na końcu chciał, aby miała ona w tej debacie taki sam głos jak związki zrzeszające w sumie niewielu pracowników. Reakcję dwóch głównych organizacji związkowych – „S” i OPZZ – tworzących komitet protestacyjny można zrozumieć.
Czy ten sondaż jest zjawiskiem groźnym dla rządu? Istniały przesłanki, by radzić związkowym liderom, żeby zacisnęli zęby i ścierpieli u swego boku mniejszych partnerów. Można było wręcz mieć wrażenie, że nie szczędząc Tuskowi cierpkich uwag, związkowcy odgrywali rolę wyznaczoną im przez rządową propagandę – burzycieli niezainteresowanych dialogiem. Taki scenariusz może w teorii liczyć na poklask, bo związek to zawsze reprezentacja mniejszości. Ogromna większość Polaków w stoczni nie pracuje. Znaczna większość zapewne nie chce do stoczni dopłacać.

A jednak mogą się pocieszać, że ukradli premierowi show, każąc mu brać udziału w widowisku pozornym, pozbawionym dramaturgii, i sądząc z sondażu, zawczasu odrzuconym przez większość Polaków.

Rzecz jasna i ewentualny sukces, i porażka związków w takim starciu nie są łatwo wymierne – OPZZ i „S” nie kandydują w wyborach. A jednak to ma znaczenie. Nie wiem, jak przełoży się na realne społeczne nastroje i ten sondaż, i to widowisko, Może to tylko epizod – w skali kraju premier ma więcej społecznego zaufania jak Guzikiewicz. A może jakaś trwalsza zmiana nastrojów związana z kryzysem? To ryzyko pozwoliłoby mu odnieść – być może – namiastkę sukcesu.

Sukcesu głównie wizerunkowego, bo realny osiągnąć trudno, nie tylko w powodu liberalnego programu tej ekipy. Mamy do czynienia z gordyjskim węzłem. Możliwe, że rząd Tuska nie zrobił wszystkiego, by ratować przemysł stoczniowy w rozgrywkach z Unią Europejską, tak zresztą jak i rządy poprzednie. Ale też otwartą pozostaje kwestia, czy jakakolwiek władza ma w obecnej chwili możliwość skutecznego ratunku. Ozdrowieńcze wysiłki przypominają dziś sypanie zasypki na świeżą ranę, co nie znaczy, że należy z nich rezygnować.

Premier może się tym wręcz pocieszać. Owszem, prowadzi ze stoczniowcami PR-owską grę, próbując ich ustawić na kontrze do reszty Polski, ale przecież i tak nie bardzo może im pomóc. Ja jednak mimo rozlicznych argumentów na korzyść Tuska pozostanę żałośnie staroświecki. Wolałbym w niemal 20. rocznicę końca komunizmu, który w Polsce został wymuszony przez niezależny ruch związkowy, choćby pozory dialogu zamiast ich braku. Rozmowę, nawet beznadziejną, zamiast marketingu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj