Bardzo niestosownym posunięciem ze strony rządu- jak również samego premiera Donalda Tuska- było przymuszenie prezydenta do podjęcia decyzji w tej sprawie. Wszyscy od początku zdawali sobie sprawę, iż ewewntualne weto prezydenta w tak kluczowej sprawie spowoduje niemożliwość wypłacenia emerytur pomostowych uprawnionym z dniem 1 stycznia 2009. Taki sposób podejmowania realnego problemu nie powinien mieć miejsca w dojrzałych demokracjach.
To, że prezydent Lech Kaczyński zdecydował się na formę ogłoszenia swojej decyzji o emeryturach pomostowych w orędziu jest rzeczą naturalną. Nie chodzi bowiem o zwyczajne przesilenie na linii rząd- prezydent lub kohabitację. W tym wypadku gramy o losy rzeszy ludzi, których ten problem dotyka. Dlatego właśnie trzeba to wytłumaczyć w orędziu - mówi DZIENNIKOWI sekretarz generalny PiS, Joachim Brudziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Powiązane
Reklama
Reklama
Reklama