Ekologię powinno postrzegać się w dwu wymiarach. W wydaniu radykalnym, kojarzącym się z działalnością Greenpeace, którego działacze wspięli się na komin największej w Polsce elektrowni - dominuje podejście quasi-religijne, wręcz mistyczne. Można tu mówić o pogańskich tendencjach kultu natury, a więc o podejściu antychrześcijańskim. I jeżeli patrzeć na ekologię tylko z takiego punktu widzenia, łatwo zrozumieć, dlaczego partie konserwatywne związane mocno z religią chrześcijańską - tak jak dzieje się w Polsce - nie chcą poruszać tego tematu.
Zapominają jednak przy tym, że istnieje także drugi wymiar myślenia o ekologii - racjonalny i ekonomiczny. Ochrona środowiska jest po prostu jednym z niekwestionowanych wyzwań, jakie rzeczywistość stawia przed politykami każdej opcji światopoglądowej. By zacząć więc rozsądnie rozmawiać o ekologii, trzeba umieć rozdzielić te dwie płaszczyzny - ekonomiczną od mistyczno-religijnej. I na szczęście we Francji temat ekologii w tym pierwszym wymiarze stał się niedawno tematem poważnego dyskursu politycznego. Stał się on jedną z głównych kwestii, wobec której musieli odnieść się kandydaci na prezydenta - zarówno lewicowa Ségolene Royal, jak i prawicowy Nicolas Sarkozy.
W tej chwili w nowoczesnym europejskim myśleniu politycznym takie podejście do ochrony środowiska to już norma. Na początku jednak - w latach 60. - tak jak i w Niemczech ekologia we Francji była bardziej traktowana jak religia, bunt przeciw kapitalizmowi. Partie Zielonych były naturalnie związane z lewicą, blisko im było do partii komunistycznych i trockistów. Łączyła ich z nimi nienawiść do chrześcijaństwa i kapitalizmu. Dzisiaj widać nadal pozostałości takiej ideologii w Partii Zielonych, którym nadal blisko do komunistów. Jednak zarówno nam, jak i Niemcom udało się przeskoczyć na kolejny etap i zaczęliśmy traktować ekologię jako problem bardziej uniwersalny. Temat ekologii pojawił się także w prawicowym dyskursie. Ale nadal jeszcze nie zawsze wiemy, o czym tak naprawdę rozmawiamy.
Wzorem tego, jak powinno się traktować ekologię, są Brytyjczycy. W ich kraju debata o ochronie środowiska wyszła już dawno poza ramy ideologicznego sporu. Postawiono pytania - czy istnieje realne ryzyko takich zjawisk jak efekt cieplarniany, jakie działania mają realny negatywny wpływ na naturę? Jak możemy zminimalizować skutki szkodliwych działań człowieka? W Wielkiej Brytanii miejsce zideologizowanych ekologów zajęli ekonomiści. Debata na tematy ekologiczne nie jest bowiem łatwa. Czy naprawdę istnieje coś takiego jak efekt cieplarniany? Jeżeli tak, to jak temu przeciwdziałać? Jaka jest wartość przyrody? Odpowiedź na te pytania - tak jak to się stało w Anglii - powinna należeć do naukowców, a nie do ideologów.
Ochrona środowiska powinna także stać się tematem i elementem programów wyborczych partii prawicowych. Jest to bowiem problem jak najbardziej racjonalny, a nie religijny. Nie warto zostawiać ekologii tylko w rękach lewicy, która wykorzysta ją do swoich własnych celów politycznych. Tym bardziej że ekologia jest tematem, który fascynuje społeczeństwo. Pokazały to m.in. wybory prezydenckie we Francji, gdzie ekologia stała sie w pewnym momencie głównym tematem kampanii wyborczej, a Nicolas Hulot - francuski ekolog - gwiazdą medialną.
Dlatego właśnie prawica w Polsce powinna zająć stanowisko w sprawie ochrony środowiska. Milczenie w kwestiach ekologicznych może polskim konserwatystom tylko zaszkodzić. W ten sposób prawica dopuszcza do tego, że lewica zmonopolizuje kwestie ekologiczne. Co prawda, ruch zielonych w Polsce jest na razie bardzo słaby, ale nie warto ryzykować i czekać, aż właśnie dzięki ekologii ich partia stanie się bardzo silna. Partie konserwatywne, nie czekając, aż po lewej stronie sceny politycznej - co z całą pewnością prędzej czy później w Polsce nastąpi - rozwinie się silny ruch ekologiczny, powinny strategicznie wyprzedzić rozwój wypadków. Zarazem zaś w inteligenty sposób zaproponować swoją wizję podejścia do ekologii. Oczywiście w tej sprawie raczej nie da się osiągnąć konsensusu politycznego, ale trzeba zająć bardzo wyraźne stanowisko, sprzeciwiając się mistyczno-religijnemu traktowaniu tego tematu.
Prawica może więc tylko skorzystać politycznie, podejmując ten temat. Pokazać w ten sposób swoją bardziej nowoczesną twarz - formacji, dla której liczy się nie tylko tradycyjny, romantyczny obraz świata, ale także sprawy przyszłości.