Dziennik Gazeta Prawana logo

Bieriezowski chce siłą obalić Putina

13 października 2007, 16:06
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Borys Bieriezowski potwierdza w wywiadzie dla DZIENNIKA, że siłą zamierza obalić Władimira Putina. Były oligarcha i zaufany Kremla dziś zarzuca prezydentowi, że terroryzuje własne społeczeństwo, a jego rządy grożą rozpadem Rosji.

Maria Przełomiec: Rosyjska prokuratura po raz kolejny zażądała od brytyjskich władz pana ekstradycji. Czy tym razem może się udać?
Borys Bieriezowski: Szanse są zerowe. Po pierwsze, mam status politycznego uchodźcy, a angielskie sądy dotąd odrzucały wszystkie rosyjskie oskarżenia jako ewidentnie nieprawdziwe i wynikające z politycznych przesłanek.
Drugi powód jest humanitarny dziś w Rosji nikt nie ma gwarancji, e go nie zabiją, tak jak to bywało w radzieckich gułagach. Dopóki nie upadnie reżim, który pozbywa się przeciwników, wyrzuca ich poza granice kraju, morduje niewygodnych dla Kremla dziennikarzy, nie ma możliwości mojej ekstradycji do Rosji.

Prokuratura w Moskwie oskarża pana o przygotowywanie „pałacowego przewrotu. Czy coś takiego w ogóle jest w Rosji możliwe?
Zacznijmy od tego, że nigdy nie wzywałem do pałacowego przewrotu, lecz do zdobycia władzy, na podobieństwo tego, co się stało w Gruzji, a potem na Ukrainie. Gdy władza terroryzuje swój naród to obowiązkiem ludzi jest jej powstrzymanie nawet siłą. Prezydent Putin wielokrotnie łamał rosyjską konstytucję. To, do czego wzywam, jest całkiem realistyczne - zamiana rządów autorytarnych na demokratyczne. Tyle że reżim nigdy nie odda władzy z własnej woli. Dlatego jedynym sposobem skierowania Rosji na demokratyczną drogę jest wzięcie władzy siłą.

Pana zdaniem w Rosji jest możliwa pomarańczowa rewolucja, ale przecież Putina popiera około 70 proc. społeczeństwa.
To prawda, ale chciałbym przypomnieć, że w ZSRR komuniści mieli 99procentowe poparcie, a Związek Radziecki mimo to się rozpadł. Dlatego trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: co to oznacza, że Putin ma 70procentowe poparcie? Jeżeli na ulice wyjdzie 100 tys. ludzi, ile osób im się sprzeciwi i wystąpi w obronie prezydenta? Moim zdaniem nikt go bronił nie będzie. Dlaczego władze tak bardzo boją się ulicznych manifestacji, nawet jeżeli demonstruje tylko 2 tysiące osób? Bo wiedzą, że ludzie Putina bronić nie będą.

Ale na razie tych tłumów demonstrantów na rosyjskich ulicach jakoś nie widać...
Poczekajmy.

Kto kogo powinien się bardziej bać - Putin pana czy odwrotnie?
Ja jestem w wygodnej sytuacji, że nikogo nie muszę się bać, bo działam zgodnie z prawem. Natomiast Putin to moim zdaniem kryminalista, przestępca. Łamie prawo i nie mam żadnych wątpliwości, że wcześniej czy później postawią go przed Trybunałem jako sprawcę zbrodni w Czeczenii, człowieka który niszczył swoich przeciwników i który odpowiada za śmierć Aleksandra Litwinienki, Anny Politkowskiej i innych.

Czy to prawda, że finansuje pan rosyjską opozycję ? I czy warto dawać pieniądze ludziom, którzy praktycznie nie mają żadnego znaczenia? We wtorek jeden z liderów najbardziej liczącej się partii Inna Rosja, były premier Michaił Kasjanow, opuścił to ugrupowanie i zapowiedział założeniem własnej opozycyjnej partii. Na pół roku przed wyborami parlamentarnymi!
Zacznijmy od tego, że nasza opozycja została albo zepchnięta do podziemia, albo wyrzucona z Rosji. Co zaś tyczy się Kasjanowa, od początku twierdziłem, że to nie jest człowiek, który byłby w stanie i naprawdę chciałby stanąć na czele realnej opozycji. Powtarzam: prawdziwa rosyjska opozycja zeszła do podziemia. To nie znaczy, że jej nie ma, po prostu władza uniemożliwia jej legalne działanie. To zresztą jest dla samej władzy bardzo niebezpieczne, bo przeciwnik zepchnięty do podziemia rośnie w siłę. Jestem przekonany, że w dzisiejszej Rosji jest wystarczająco dużo ludzi niezadowolonych z obecnych władz, zdających sobie sprawę, że rządzą nimi przestępcze siły. Tych niezadowolonych wystarczy, aby odsunąć od władzy obecny reżim.

Kto miałby być liderem tej opozycji?
Jego nazwisko byłoby najlepszym prezentem dla FSB. Rosyjskie służby bardzo chciałyby wiedzieć, kogo finansuję, kogo uważam za lidera. Przepraszam, ale tego powiedzieć nie mogę.

Czy to przypadkiem nie woda na młyn Putina? Oskarżany o przestępstwa oligarcha, który uciekł za granicę, finansuje przeciwników Kremla.
Nigdy nie ukrywałem i nie ukrywam, że finansuję opozycję. Czy mówienie o tym działa na korzyść Kremla? Moim zdaniem to dowód słabości opozycji, która boi się przyznać, że dostaje ode mnie wsparcie.

Jak pan sobie wyobraża przyszłość Rosji?
Możliwości, niestety, jest niewiele albo obecny autorytarny reżim upadnie i wtedy kraj zachowa swoją integralność, albo Rosja upadnie razem z tą władzą. Dlaczego? Przecież reżim komunistyczny upadł nie dlatego, że Jelcyn i Gorbaczow byli wewnętrznymi wrogami. Komunizm przegrał z lepiej rozwiniętym ekonomicznie i politycznie systemem, konkretnie z Zachodem. Demokracja oraz wolny rynek okazały się bardziej efektywne od scentralizowanej władzy komunistów i gospodarki planowej. To był rzeczywisty powód rozpadu przegrana z bardziej rozwiniętą cywilizacją. Dokładnie w takiej samej sytuacji znajduje się obecna Rosja. Gdy Putin doszedł do władzy, pchnął kraj do tyłu, zamiast demokracji wprowadził autorytarny reżim, zamiast wolnego rynku państwowy kapitalizmu. Powtarzam: Rosja ma niewielki wybór; albo obecna władza upadnie, albo upadnie cały kraj. Dlatego wzywam do siłowego przejęcia władzy, bo tylko zamiana rządów autorytarnych na demokratyczne może uratować Federację Rosyjską przed rozpadem.

Ale przecież sytuacja ekonomiczna Rosji jest bardzo dobra.
Sytuacja gospodarcza na Ukrainie w 2004 roku też była dobra. Wzrost gospodarczy wynosił wówczas 12 proc., a mimo to Ukraińcy wybrali demokrację i wolność. Ekonomiczne argumenty stają się niewystarczające, gdy mamy do czynienia z procesem zmian w ludzkiej świadomości, przejścia z pozycji niewolnika do postawy wolnego człowieka. Proszę przypomnieć sobie polską rewolucję „Solidarności przecież motywacja waszych elit nie była czysto gospodarcza. Więc i w Rosji wysokie, a zatem korzystne dla naszej gospodarki, ceny surowców energetycznych nie powinny stwarzać iluzji, że w kraju wszystko idzie dobrze, że wszyscy Rosjanie zgadzają się z obecnym rządem przestępczym, skorumpowanym, zabijającym niezależnych dziennikarzy, prześladującym każdego, kto się z nim nie zgadza. Gdyby Rosja była krajem stabilnym tak, jak utrzymują nasze władze, to dlaczego wszyscy ludzie związani z reżimem swoje pieniądze lokują w bankach zachodnich, a nie rosyjskich. To najbardziej jaskrawy przykład, jak ufają swojemu krajowi ludzie Kremla.

Czy nie obawia się pan, że ostra retoryka, nawoływanie do obalenia obecnych władz siłą tylko wzmacniają pozycję Kremla? Przecież, mówiąc delikatnie, nie jest pan w Rosji zbyt popularny.
Odwrotnie mam nadzieję, że nasza elita intelektualna, ci, którzy naprawdę myślą o przyszłości Rosji, zrozumieją wreszcie, co się u nas dzieje. Nie mówię do ludzi słabych, ale do tych, którzy nie dają sobie mydlić oczu. To prawda, że nawołuję do obalenia władzy siłą, nie chcę jednak rozlewu krwi. To czego obawiam się najbardziej to rosyjski ekstremizm. Mam nadzieję, że obecny XXI wiek jednak różni się od XX. Rosja po prostu musi przejść jeszcze jedną rewolucję, zmianę obecnego systemu politycznego na bardziej efektywną demokrację. Mam nadzieję, że tę drogę Rosja przejdzie bezkrwawo.

Czy chce Pan odegrać jeszcze jakąś rolę na rosyjskiej scenie politycznej?
Mimo że już od 7 lat mieszkam w Wielkiej Brytanii, dzwoni pani do mnie z pytaniem, co sądzę o sytuacji w Rosji. To wystarczający dowód, że ciągle mam swoje miejsce w rosyjskiej polityce.

Borys Bieriezowski (ur. 1946 r.) biznesmen i polityk. W latach 90. był zaliczany do tzw. rodziny kremlowskiej jako bliski współpracownik prezydenta Borysa Jelcyna. W 1997 r. magazyn "Forbes" ocenił jego majątek na około 3 mld dol. Skłócony z Putinem od 2001 r.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj