Dziesiątki tysięcy polskich ofiar rzezi wołyńskiej stają się ofiarami polskiej polityki - uważa Leszek Miller, krytykując polskie władze za to, że "przymykają oczy, aby nie drażnić 'strategicznego' partnera w walce z Moskwą".
Leszek Miller zabiera głos przed zbliżającą się kolejną rocznicą tak zwanej krwawej niedzieli z lipca 1943 roku, kiedy na Wołyniu nastąpiła kulminacja masowych mordów popełnionych na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów. W komentarzu opublikowanym w "Super Expressie" zwraca uwagę na brak reakcji polskich władz na obecną ekspansję ukraińskiego nacjonalizmu oraz .
Ofiary zbrodni w Lipnikach. Poalcy zamordowani w nocy z 26 na 27 marca 1943 roku przez przez oddział UPA pod dowództwem Iwana Łytwynczuka, ps. Dubowyj, dowódcy Pierwszej Grupy UPA
.
Jak podkreśla Leszek Miller, sfery publicznej na Ukrainie nie wywołuje żadnej reakcji polskich władz. Zauważa, że .
- zaznacza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Super Express
Powiązane
Zobacz
|