Komisja historyków bada politykę finansową hitlerowskich Niemiec na zlecenie resortu finansów RFN i publikuje obecnie opracowanie na temat grabieży Polski. Autorem jest Ramona Braeu z Arolsen Archives, Centrum Dokumentacji w północnej Hesji z największym na świecie zbiorem źródeł o ofiarach narodowego socjalizmu - pisze "Spiegel".
- podkreśla Braeu w rozmowie z tygodnikiem. mówi historyk.
Braeu zauważa, że "rejestr zniszczeń wojennych nigdy nie jest kompletny, ale w porównaniu z innymi wojnami dane są wyjątkowo dokładne. Komisja zarejestrowała zniszczone domy, mosty, drogi, a nawet klęski nieurodzaju czy usuwanie zwierząt gospodarskich. Następnie rozesłano ankiety do mieszkańców".
Okupacja niemiecka "dotknęła prawie każdą polską rodzinę" - zauważa Braeu. przypomina historyk.
Zniszczenia wojenne
Przy ocenianiu wielkości zniszczeń wojennych - mówi ekspertka.
- mówi Braeu. dodaje.
Braeu zwraca uwagę, że .
Aktion Reinhardt
Gruppenfuehrer SS Odilo Globocnik przedstawił w 1944 roku raport końcowy, w którym wyliczył, że tak zwana Aktion Reinhardt - wymordowanie około 1,8 miliona Żydów w Generalnej Guberni - przyniosła około 180 milionów Reichsmark.
- mówi Braeu.
Niemcom udawało się brać łupy, ale "często nie udawało im się czerpać z nich korzyści finansowych" - uważa ekspertka. Wiele rzeczy
Wiele z tego "zniknęło w prywatnych kieszeniach, ale wiele też przekazano odpowiedniej kasie polowej zgodnie z przeznaczeniem, przechowywano je w kasie Rzeszy w Berlinie i rejestrowano w tzw. księgach łupów. Urzędnicy skarbowi wiedzieli, że są to rzeczy bez znaczenia dla hitlerowskiego imperium, jak np. papiery wartościowe nieistniejącego już państwa polskiego. To był tylko zadrukowany papier. Mimo to zachował się do końca wojny".
Szkody dla polskich ofiar były większe niż korzyści dla niemieckich sprawców? - dopytuje "Der Spiegel". "Tak" - odpowiada Braeu.
Zdaniem niemieckiej historyk wszystko to słusznie nie zmieni polskich roszczeń reparacyjnych. - podkreśla Braeu.