Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyniku spisu powszechnego. Szukalski: Jesteśmy niechętni, by poznać stan faktyczny [WYWIAD]

30 września 2022, 08:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Przechodnie Warszawa ulica ludzie sondaż
<p>Przechodnie. Warszawa</p>/Shutterstock
"Kluczem są problemy polityczne związane z wyludnianiem. Jesteśmy niechętni, by poznać stan faktyczny, co jest związane z liczeniem głosów w Unii Europejskiej i tym, że siła danego państwa jest bezpośrednio związana z liczbą zamieszkującej je ludności" - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Piotr Szukalski, demograf, profesor Uniwersytetu Łódzkiego, członek Komitetu Prognoz PAN i Komitetu Nauk Demograficznych PAN.

DGP: O tym, że jest nas coraz mniej, już wiedzieliśmy. Teraz dzięki spisowi powszechnemu dowiedzieliśmy się, jakie obszary kraju wyludniają się najbardziej i najszybciej. Jaki rysuje się z tego obraz?

Piotr Szukalski: Zaznaczę, że informacje na ten temat płyną też z bieżącej ewidencji. Aczkolwiek teraz widać, że obszary w najgorszej sytuacji demograficznej mają nawet mniej ludności, niż nam się wydawało. Natomiast na obszarach o najlepszej sytuacji ludnościowej spis pokazał, że jest tam lepiej, niż myśleliśmy.

Czyli np. Mazowsze? Pozostaje największym województwem pod względem liczby ludności według spisu z 2021 r. Liczy ponad 5,5 mln mieszkańców - to 14,5 proc. ludności kraju. I w stosunku do poprzedniego spisu odnotowało ono największy przyrost, o ponad 246 tys. osób.

Wyludniają się głównie województwa podlaskie, lubelskie, warmińsko-mazurskie, ale także fragmenty mazowieckiego (dla tego regionu statystyki podbija Warszawa), łódzkie, świętokrzyskie, opolskie. Zrobiłem szacunki na potrzeby własnych analiz. Sprawdziłem, ile osób mieszkało w kraju 31 marca 2021 r. według bieżącej ewidencji ludności. Wziąłem także dane na koniec 2020 r. i z czerwca 2021 r. (bo tylko tak są publikowane dane dla mniejszych jednostek administracyjnych) i wyliczyłem średnią. Chciałem sprawdzić, ile było ludności w okresie, kiedy był prowadzony spis. Okazało się, że w województwach opolskim, podlaskim, świętokrzyskim i warmińsko-mazurskim według spisu mieszka 2-2,5 proc. mniej ludzi, niż wynikałoby z ewidencji, chociażby tej dotyczącej zameldowania. Z kolei w województwach z silnymi stolicami liczba ludności jest nieco większa niż to, co wyszło z narodowego liczenia. I tak np. w Warszawie mieszka o 3,7 proc. więcej ludzi, w Gdańsku - o 3,2 proc., w Poznaniu - o 2,8 proc., w Krakowie - o 2,7 proc. Rekordzistą jest Wrocław, gdzie różnica wyniosła 4,8 proc. W Łodzi, dla odmiany, wyszło o 0,2 proc. mniej mieszkańców. A to i tak lepszy wynik niż średnia dla kraju, gdzie wyliczyłem minus 0,4 proc.

Z czego to wynika? Specyfiki spisu czy bieżącej ewidencji?

Nie mamy już spisu z inwentarza, jak dawniej bywało, gdy rachmistrzowie chodzili od drzwi do drzwi. Nowy spis polega na tym, że wychodzimy od rejestrów. Zadaniem GUS w ciągu kilku lat poprzedzających spis było uzyskanie dostępu od gestorów ponad 30 różnych rejestrów funkcjonujących w naszym kraju i próba sprawdzenia, co wyniki z nich wszystkich mówią o ludności Polski. Oczywiście punktem wyjścia dla spisu była informacja o liczbie ludzi zameldowanych w kraju. To oznacza, że chodzi o osoby mające polskie obywatelstwo, tu zameldowane, choć już niezależnie od tego, czy mieszkają we wskazanym w meldunku miejscu. Jeśli chodzi o cudzoziemców, to o tych, którzy mają prawo do stałego pobytu. Dlatego w spisie prawie nie ma Ukraińców, tak bowiem trzeba potraktować spisane 53 tys. Ale wracając do rozbieżności: często okazywało się, że występują znaczące sprzeczności, niespójności między poszczególnymi rejestrami. Na przykład podajemy w jednym rejestrze adres zameldowania, który nie pokrywa się z tym podanym do korespondencji z urzędem skarbowym. Inne były gminy, nawet województwa. W takiej sytuacji GUS próbował skontaktować się z ludźmi, ustalić, gdzie przebywają, by - dyplomatycznie mówiąc - poprawić nieco jakość oficjalnych baz danych.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj