Dziennik Gazeta Prawana logo

Migalski: Platforma? Obsługa zeszła na psy

3 stycznia 2010, 10:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Eurodeputowany PiS Marek Migalski lubi kwiecisty język i tu często jest pionierem. Bo chyba jeszcze nikt nie porównywał PO do niegdyś modnego, a teraz podupadłego klubu nocnego. W dodatku z właścicielem, który "udaje sympatycznego kolesia". Trudno nie zgadnąć, że to Donald Tusk.

"Mam niejakie wrażenie, że Platforma Obywatelska powoli staje się takim właśnie lokalem - jeszcze rok temu szczytem marzeń było się tam dostać, door selection był ostry jak brzytwa, tłok niemożebny, najlepsze dziewczyny, wysmakowana muza i super drinki. No po prostu - najlepszy adres w mieście. Ale dziś coś się zaczyna psuć - niby ten sam klub, ale mniej ludzi, coraz więcej podejrzanych typów, tancerki lekko grubawe i bez poczucia rytmu, drinki oszukiwane, muzyka z zeszłego sezonu" - pisze na swoim blogu w Onet.pl Marek Migalski.

Eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości, a niegdyś politolog na Uniwersytecie Śląskim nie oszczędza Platformy i premiera. Trzeba jednak przyznać, że uderza dużo finezyjniej niż robi to zdecydowana większość polskich polityków.

Migalski dalej w poetyce clubbingowej opisuje partię Donalda Tuska. "Co więcej - obsługa zeszła na psy! Właściciel lokalu nudzi swoim przymilaniem się do gości, dosiadaniem się do stolików i udawaniem sympatycznego kolesia. DJ wciąż puszcza te same kawałki i zdarza mu się pięć razy zagrać tę samą szmirę. Ochroniarze, którzy byli mili i profesjonalni, potrafią obić po gębie i okraść z drobnych. Barman - zabawiający kiedyś gości żonglowaniem butelkami - rozpił się i rozbija szkło na głowach klientów. Część kelnerów okazała się ćpunami, część to <chłopaki z miasta> a jeszcze inna część to zwykłe lenie" - pisze Miglaski na blogu.

Polityk przewiduje, nie pierwszy zresztą raz, że już wkrótce wysokie notowania PO spadną na łeb, na szyję.

"Lokal jeszcze pełny, ale klienci znudzeni, rozglądają się za jakąś alternatywną knajpą, gdzie nie będą popychani, obsługa będzie uczciwa i sympatyczna, a pomiędzy reklamą w necie a realem nie będzie takie rozdźwięku, jak tutaj. No i gdzie nie będzie tak cholernie nudno!" - prorokuje Marek Migalski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj