Podczas posiedzenia Rady Miasta Poznania nieznany mężczyzna zaatakował Jacka Jaśkowiaka. Napastnik podszedł do prezydenta miasta i rzucił w jego twarz ciastem. Ochrona natychmiast zareagowała i obezwładniła agresora, po czym wyprowadziła go z sali.
W trakcie wyprowadzania mężczyzna wykrzykiwał swoje motywy. To jest wotum nieufności poznaniaków dla pana prezydenta Jaśkowiaka – krzyczał agresor. Sesja rady miasta została przerwana zaraz po ataku.
Reakcja prezydenta: Nie boję się
Jacek Jaśkowiak nie pozostał dłużny. Prezydent Poznania po incydencie udzielił komentarza, w którym stanowczo odniósł się do zachowania sprawcy. Nie boję się ataku – ani takiego, ani nożem, ani pistoletem – zapewnił Jaśkowiak. Prezydent nazwał sprawcę przedstawicielem "hołoty" i oskarżył go o przekroczenie wszelkich dopuszczalnych granic.
Wotum zaufania wobec Jacka Jaśkowiaka
Do zdarzenia doszło w momencie, gdy radni obradowali nad wotum zaufania dla prezydenta miasta. Głosowanie miało być kluczowym punktem posiedzenia. Atak fizyczny na prezydenta Poznania bezpośrednio wpłynął na przebieg obrad, wymuszając ich natychmiastowe wstrzymanie.
Jacek Jaśkowiak rządzi Poznaniem od 2014 r. W ostatnich wyborach uzyskał reelekcję, zdobywając w drugiej turze głosowania ponad 70 proc. poparcia. Konkurent samorządowca, kandydat Zjednoczonej Prawicy Zbigniew Czerwiński, zdobył niespełna 30 proc. głosów.