Chodzi o słowa, jakie padły z ust Donalda Tuska, gdy premier uzasadniał swoją decyzję o wycofaniu się z wyścigu do fotela prezydenckiego. "Po tym, jak nowy prezydent mówi słowa przysięgi, jest tylko prestiż, zaszczyt, żyrandol, pałac i weto" - mówił szef rządu.

"Tusk popełnił błąd" - odpowiada na to Tadeusz Mazowiecki. "Prezydentura to nie tylko żyrandol" - mówił w Radiu ZET pierwszy premier III Rzeczpospolitej.

Sporo krytycznych słów ma także pod adresem Radosława Sikorskiego, który już rozpoczął kampanię wyborczą, do tego skierowaną przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu. "Nie podobają mi się słowa Sikorskiego o prezydencie i nawoływanie do skandowania. To nie uchodzi" - przyznaje Mazowiecki, odnosząc się do zachęt szefa MSZ, by uczestnicy jego wiecu w Bydgoszczy krzyczeli "Były prezydent Lech Kaczyński!".

W wyścigu do fotela prezydenckiego były premier stawia na Bronisława Komorowskiego. "Jest najlepszym prostolinijnym kandydatem na prezydenta. On odpowiada wizji prezydenta godnego i nie wchodzącego w bijatyki" - ocenia Mazowiecki. "Sikorski ma bardzo poważną funkcję polityczną. On ma być wizytówką Polski za granicą i jego miejsce jest gdzie indziej. Sikorski może poczekać - ma czas" - podkreśla były premier.

"Komorowski taki nie będzie i nie potraktuje prezydentury jako żyradol. On ma więcej dobrych cech niż tylko te, które pokazuje. Komorowski będzie ponadpartyjnym prezydentem.Siedziałem z nim w internacie" - zachwala Tadeusz Mazowiecki swojego kandydata.