Dziennik.pl logo

Żurek ostro o liście żelaznym dla Romanowskiego: Jest dla mnie wielkim problemem, że orzekał tzw. neosędzia

Warsaw,,Poland,-,August,24,2026:,35th,Anniversary,Of,Ukraine
Żurek ostro o liście żelaznym dla Romanowskiego: Jest dla mnie wielkim problemem, że orzekał tzw. neosędzia/Shutterstock
W środę Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował o wydaniu listu żelaznego Marcinowi Romanowskiemu, który ma status podejrzanego w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości i od dłuższego czasu przebywa poza Polską. Szef MS Waldemar Żurek podkreślił, że jest dla niego problemem to, iż ws. listu żelaznego dla b. wiceszefowa MS orzekał tzw. neosędzia. Zauważył, że sąd nie uznał przepisu kpk, który stanowi, iż list żelazny może być wydany na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu.

Jak poinformowała rzeczniczka warszawskiego sądu okręgowego sędzia Anna Ptaszek, sąd uznał, że lepszą decyzją będzie wydanie listu i wyjaśnienie sprawy niż opieranie się na dotychczas nieskutecznych metodach. Prok. Piotr Woźniak zapowiedział już zaskarżenie tej decyzji. Ja nie mam wątpliwości, że prokuratura powinna żalić się na tę decyzję – powiedział szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek w Polsat News.

Żurek mówi o "bardzo dziwnej figurze procesowej"

Minister zwrócił uwagę, że sąd zastosował "bardzo dziwną figurę procesową, kiedy nie uznał treści konkretnego przepisu, który mówi, że w przypadku, gdy prokurator wniesie sprzeciw od takiego wniosku o list żelazny, to sąd jest nim związany".

Chodzi o art. 281 par. 2 kpk. Zgodnie z nim w postępowaniu przygotowawczym list żelazny może być wydany na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu. Oczywiście można się zastanawiać, czy ten przepis jest zgodny z konstytucją, czy nie, ale radziłbym tutaj sądowi poczekać na ewentualne zaskarżenie go do Trybunału Konstytucyjnego – podkreślił szef MS.

Jak dodał, dla niego wielkim problemem jest fakt, że w sprawie orzekał tzw. neosędzia, który otrzymał nominację w 2021 roku. Chcę, żebyśmy z pewnym dystansem spojrzeli na to rozstrzygnięcie. Mam z tym duży problem, ponieważ mamy takie osoby, które podejmują bardzo kontrowersyjne decyzje, a ich tytuły powołania oraz ich zachowanie w czasie tzw. kryzysu praworządności były bardzo wątpliwe. Więc to niestety w tej sprawie, moim zdaniem, może kłaść się cieniem na decyzji procesowej sądu – mówił prokurator generalny.

Żurek zaznaczył, że chyba nikt nie spodziewał się tego typu rozstrzygnięcia, które mówi: "przepis istnieje, ale ja go nie zastosuję". Szef MS ocenił ponadto, że nawet gdyby przyjąć, że decyzję o liście żelaznym podjął bezstronny i niezawisły sąd, to jest ona nieadekwatna.

Minister sprawiedliwości uważa, że swoimi dotychczasowymi działaniami, w tym ucieczką z kraju, Romanowski dowiódł, że jego deklaracje o współpracy ze śledczymi są niewiarygodne. Zwrócił też uwagę, że Romanowski odgrywał kluczową rolę w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, wobec czego jego działania mogłyby prowadzić do matactwa w śledztwie, czy też np. wpływania na zeznania innych osób, wobec których procesy wciąż się toczą.

List żelazny. Co to jest?

List żelazny to dokument dający podejrzanemu lub oskarżonemu możliwość odpowiadania z wolnej stopy pod warunkiem złożenia oświadczenia o stawianiu się w terminie na każde wezwanie sądu albo prokuratury. Osoba, wobec której wydano taki dokument, nie może bez pozwolenia sądu oddalać się z obranego miejsca pobytu w kraju, a także w sposób bezprawny utrudniać postępowania karnego.

Co prokuratura zarzuca Romanowskiemu?

Prokuratura w związku ze śledztwem ws. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości zarzuca Romanowskiemu, b. wiceszefowi MS za czasów PiS, m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Warszawski sąd okręgowy wydał za Romanowskim – na wniosek prokuratury – Europejski Nakaz Aresztowania (ENA). Za b. wiceszefem MS wydano też list gończy.

W grudniu 2024 r. okazało się, że Romanowski uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Jak informowano na początku lipca br., Węgry cofnęły mu status uchodźcy i unieważniły dokumenty podróży. Od zmiany rządu na Węgrzech w maju br. media podawały różne nieoficjalne informacje o możliwym miejscu pobytu Romanowskiego.

12 sierpnia warszawski SO poinformował, że wpłynął do niego wniosek o wydanie listu żelaznego wobec byłego wiceszefa MS. Według sądu, z listu i z koperty wynikało, że przesyłkę nadano w Tyraspolu na terenie Naddniestrza- separatystycznego regionu Mołdawii, który od czasów konfliktu w latach 90. ubiegłego wieku funkcjonuje jako państwo nieuznawane, głównie dzięki wsparciu Rosji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŻurek ostro o liście żelaznym dla Romanowskiego: Jest dla mnie wielkim problemem, że orzekał tzw. neosędzia »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj