Dziennik.pl logo

Była współpracownica Nawrockiego złożyła zeznania. "Karol tylko odpowiedział, że można sobie dorobić"

Natasza Geldon
Zeznania złożyła współpracownica Nawrockiego z ochrony sopockiego hotelu/PAP
We wtorek przed warszawskim sądem okręgowym odbyła się kolejna rozprawa w toczącym się od połowy września procesie cywilnym z pozwu Karola Nawrockiego przeciwko właścicielowi portalu Onet – spółce Ringier Axel Springer Polska, o naruszenie dóbr osobistych. zeznania przed sądem złożyła jedna z informatorek autorów opublikowanego przez Onet tekstu pt. "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu". Świadek opisała rozmowę, w której Nawrocki miał powiedzieć jej o "procederze sprowadzania prostytutek" dla gości.

Spór dotyczy materiału opublikowanego w maju ub.r. według którego Nawrocki - jako ochroniarz w sopockim Grand Hotelu - miał uczestniczyć w "procederze sprowadzania prostytutek" dla gości. Jak wskazywał Onet, informację w tej sprawie przekazać mieli ówcześni koledzy Nawrockiego z hotelowej ochrony.

Jedną z informatorek była współpracownica Nawrockiego, która we wtorek złożyła przed sądem w tej sprawie zeznania w charakterze świadka. Kobieta opisała sytuację, której była świadkiem podczas pełnienia dyżuru w okolicach recepcji Grand Hotelu.

Zeznania byłej współpracownicy Karola Nawrockiego

Zauważyłam, że Karol wchodzi do hotelu wraz z kobietą i mężczyzną, co już było dosyć nietypowe, ponieważ my raczej nie (…) wprowadzaliśmy gości do hotelu – mówiła. Następnie – jak dodała – widziała, że Nawrocki wsiadł z tymi osobami do windy i udał się z nimi na piętra, gdzie znajdowały się pokoje dla gości.

Świadek zaznaczyła, że ta sytuacja bardzo ją zdziwiła. Oceniła przy tym, że zarówno Nawrocki, jak i towarzyszące mu osoby, zachowywali się swobodnie.

Kobieta mówiła, że gdy Nawrocki wrócił w okolice recepcji, zapytała go, o co chodziło w sytuacji, którą widziała. Karol tylko odpowiedział, że można sobie dorobić, wprowadzając dziewczyny do gości i jeśli miałabym ochotę też mogłabym się przyłączyć – zeznała świadek.

Podkreśliła, że odpowiedź Nawrockiego ją zszokowała, w związku z czym odmówiła mu "w dość ostrych i prześmiewczych słowach".

Świadek oceniła, że wygląd towarzyszącej Nawrockiemu kobiety nie zasugerował jej, kim jest. Twierdzenie, że była to prostytutka oparła zaś – jak mówiła – na swojej rozmowie z Nawrockim.

Sąd zobowiązał Onet do przekazania ewentualnych nagrań rozmów z informatorami

Warszawski sąd okręgowy zobowiązał we wtorek redaktora naczelnego Onetu Bartosza Węglarczyka oraz autorów tekstu pt. "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu" do przekazania do akt ewentualnych nagrań rozmów dziennikarzy z dwojgiem ich informatorów, którymi byli dawni ochroniarze sopockiego hotelu.

Sąd przychylił się w ten sposób do wniosku jednego z pełnomocników Karola Nawrockiego mec. Bogusława Kosmusa.

Adwokat zwrócił uwagę, że nagrania te byłyby istotne dla ustalenia przebiegu kontaktu autorów spornego materiału z tymi informatorami. Dodał, że pozwoliłyby one także stwierdzić, czy dziennikarze próbowali weryfikować uzyskane od swoich rozmówców informacje i czy dochowali przy tym należytej staranności.

Do udostępnienia ewentualnych nagrań zobowiązany został redaktor naczelny Onetu Bartosz Węglarczyk, a także dwaj autorzy opublikowanego pod koniec maja ub.r. tekstu pt. "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu" – Jacek Harłukowicz i Andrzej Stankiewicz.

Według spornego materiału Nawrocki - gdy około dwudziestu lat temu pracował jako ochroniarz w sopockim Grand Hotelu - miał uczestniczyć w "procederze sprowadzania prostytutek" dla gości. Jak wskazywał Onet, informację w tej sprawie przekazać mieli ówcześni koledzy Nawrockiego z hotelowej ochrony. Po publikacji tego tekstu przez Onet w maju 2025 r. Nawrocki, wówczas kandydat w wyborach prezydenckich, zapowiedział kroki prawne za - jak oświadczył - "stek kłamstw i nienawiści".

Proces cywilny z pozwu Karola Nawrockiego przeciwko spółce Ringier Axel Springer Polska – właścicielowi portalu Onet, toczy się przed Sądem Okręgowym w Warszawie od połowy września br. Do stołecznego sądu rejonowego trafił także prywatny akt oskarżenia przeciwko autorom publikacji dotyczący zniesławienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraByła współpracownica Nawrockiego złożyła zeznania. "Karol tylko odpowiedział, że można sobie dorobić" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj