Wicepremier, szef MON i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w czwartek, że jego ugrupowanie proponuje "reset konstytucyjny" ws. TK polegający na wygaszeniu kadencji obecnych sędziów TK i jednorazowym wyłonieniu nowego składu przez Zgromadzenie Narodowe. W związku z tym PSL przygotowało projekt zmiany konstytucji.
Żurek: wybraliśmy sędziów, dajmy im działać
Zapytany w czwartek w radiu TOK FM o tę propozycję Żurek powiedział, że "wydaje mu się, że jak się jest w koalicji, jak się wybierało tych sędziów, to powinno się kibicować im". "Bo oni naprawdę heroiczne postawy pokazali, nikogo z Trybunału nie wyrzucali, prosili tylko Policję o asystę, więc powinno się ich wspierać, tak mi się wydaje. Odcinać się, bo jednak władze powinny być odcięte, ale przynajmniej politycznie powinno się wspierać ich decyzje" - powiedział szef MS. "Wybraliśmy sędziów, dajmy teraz im działać" - dodał.
Min. Żurek o propozycji Szymona Hołowni: jak oglądam sondaże, to rozumiem...
Minister sprawiedliwości został też zapytany o wypowiedź lidera Polski 2050 Szymona Hołowni, który powiedział "Rzeczpospolitej” m.in., że w sprawie TK ma inne zdanie niż premier Donald Tusk i że skład TK trzeba kształtować od nowa. "Jak oglądam sondaże, to mogę zrozumieć Szymona Hołownię, czemu tak mówi" - skomentował Żurek. Zapytany o stanowisko Hołowni, że ze zmianami w TK trzeba było poczekać parę miesięcy do wygaśnięcia kadencji kolejnego sędziego, szef MS odparł, że w styczniu sytuacja wyglądałaby tak, że byłby dziewiąty wybrany przez Sejm sędzia TK, od którego prezydent Karol Nawrocki nie odebrałby ślubowania. "Szymon Hołownia wie dobrze, że mamy zabezpieczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. To jest orzeczenie, to nie jest opowieść, to nawet nie jest ważna bardzo opinia Komisji Weneckiej, tylko orzeczenie, które mamy wykonywać" - dodał szef MS.
Decyzja Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ws. TK
Wiosną br. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał decyzję o zabezpieczeniu, nakazującą Polsce zaprzestanie utrudnień w objęciu i wykonywaniu obowiązków sędziowskich przez osoby wybrane w marcu br. przez Sejm na sędziów TK. Chodzi o czworo z sześciorga wybranych w marcu na sędziów TK osób: Annę Korwin-Piotrowską, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego i Marcina Dziurdę, których prezydent Nawrocki nie zaprosił do złożenia ślubowania. Złożyli oni ślubowanie w Sejmie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”, nie zostali jednak dopuszczeni do orzekania przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.
Prezydent nie odbiera ślubowania
Sejm później wybrał jeszcze dwie osoby na sędziów TK - Sławomira Patyrę w czerwcu i Macieja Berka we wrześniu. Prezydent odebrał ślubowanie od Patyry, od Berka nie, w związku z czym również Berek złożył je w Sejmie z formułą, że robi to "wobec prezydenta". W piątek, 30 października przedstawiciele grupy wybranej w tej kadencji Sejmu na sędziów TK przekazali informację, że Korwin-Piotrowska jako najstarszy stażem sędzia została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Święczkowski oświadczył, że to uzurpacja, podobnie prezydent Nawrocki uznał, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”. Przed siedzibą TK nasilił się trwający tam od dłuższego czasu protest. W nocy z 30 na 31 października do siedziby TK przyjechał prezydent Nawrocki. W mediach opublikowano nagrania pokazujące wejście prezydenta do budynku TK oraz spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez obecny Sejm na sędziów Trybunału. Strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń dotyczących przebiegu zajścia.
Żurek: TK nie jest samotną wyspą
Żurek został w czwartek zapytany m.in. o to, czy wydarzenia w TK z 30 października były wcześniej zaplanowane, zbiegły się bowiem w czasie z nieobecnością w Warszawie prezesa Święczkowskiego i prezydenta Nawrockiego. Minister powiedział, że "Trybunał nie jest samotną wyspą", pracuje tam wiele osób i "nie było tajemnicą, że prezes Święczkowski w poniedziałek przyjeżdża bardzo późno do pracy, a w piątek z reguły nie ma go w robocie". "Gdybym ja miał robić coś takiego, zrobiłbym to wtedy, kiedy właśnie tego człowieka, który wykazał się, zdaniem prokuratury naruszeniem nietykalności cielesnej pana Berka, to ja bym to zrobił właśnie wtedy, kiedy wyszedł do sklepu, wyjechał do domu i wtedy nie narażamy się na fizyczny konflikt bezpośrednio z człowiekiem, który nie zachowuje zasad kultury nawet" - dodał.
"Diabeł ubrał się w ornat..."
Żurek podjął też wątek wizyty prezydenta w siedzibie TK z nocy z ubiegłego piątku na sobotę. Ocenił, że prezydent „naruszył sterylność Trybunału”. We wtorek przedstawiciele Prokuratury Krajowej, informowali, że wszczęto śledztwo m.in. w sprawie czynnej napaści na sędziów TK: Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza. Z kolei szef KPRP Zbigniew Bogucki przekazał w środę, że do prokuratury zostanie złożone m.in. zawiadomienie o czynnej napaści na prezydenta. "To jest ciekawe, bo dzisiaj diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę świętą dzwoni. Jeżeli ktoś próbuje mi wmówić, a ja naprawdę mam jeszcze dobry wzrok, że to pani sędzia zaatakowała prezydenta, to znaczy, że powinien chyba lecieć na inną planetę, bo widzimy zupełnie coś innego" - powiedział Żurek.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
