Dziennik Gazeta Prawana logo

Macierewicz nie musi przepraszać ITI

15 kwietnia 2008, 16:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Macierewicz nie musi przepraszać ITI
Inne
Antoni Macierewicz nie musi przepraszać spółki ITI, ani jej właściciela Jana Wejcherta - orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie. Likwidator WSI sugerował związki Wejcherta ze służbami specjalnymi i ich udział w powstaniu koncernu ITI, do którego należy telewizja TVN. Zdaniem sądu, mówił to jako urzędnik państwowy, a nie osoba prywatna. A to coś zupełnie innego.

Sąd odrzucił powództwo ITI i Jana Wejcherta, dotkniętego słowami Antoniego Macierewicza w "Rzeczpospolitej" w lutym ubiegłego roku.

Sąd nie zajmował się tym, czy zarzuty stawiane ITI i jej właścicielowi przez Macierewicza były prawdziwe. Uznał, że nie można podważać prawdziwości informacji z dokumentów urzędowych podczas procesu cywilnego. Dlatego jeśli koncern chce udowodnić, że Macierewicz kłamał, musi to zrobić w innym trybie.

Poszło o wywiad, w którym Macierewicz stwierdził: "Raport ujawnia nowe fakty i zeznania, które opisują mechanizm powstawania koncernu medialnego ITI, pokazują, jak był w to zaangażowany Zarząd II Sztabu Generalnego, czyli wywiad komunistyczny".

Likwidator WSI powoływał się przy tym na zeznania Grzegorza Żemka, głównego bohatera afery FOZZ. Obciążył on także właściciela koncernu, Jana Wejcherta, którego miał werbować do specsłużb: "Znał Wejcherta, zwrócił się do niego. Zapytał centralę, czy Wejchert może być. Powiedziano mu, że już z nimi współpracuje i jest dobry. Zaczęli tworzyć koncern medialny".

Prawnik spółki mec. Grzegorz Radwański nie wykluczył odwołania od wyroku. Dodał też, że w sprawie treści raportu z weryfikacji WSI toczy się osobny proces z powództwa ITI przeciwko Skarbowi Państwa (reprezentowanego przez MON). Właśnie tam prawnicy dowodzą, że tezy z raportu autorstwa Macierewicza są kłamstwem.

Sam likwidator WSI stwierdził, że jest to wyrok "jedynie słuszny". "Ja nie mam zamiaru dyskredytować osób, które zdecydowały się na współpracę z Sowietami i WSI, ale jako członek i przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej miałem obowiązek ujawniać nazwiska tych, którzy w różnej formie współdziałali z tymi służbami" - dodał.

ITI chciało od likwidatora WSI przeprosin i 100 tysięcy złotych na cele charytatywne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj