Dziennik Gazeta Prawana logo

Platforma chce przejąć władzę w Niemczech

28 sierpnia 2008, 05:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Działacze Platformy Obywatelskiej szykują się już do wyborów samorządowych w niemieckim landzie Meklenburia-Przymorze. To nie żart! Dlaczego, skoro tam mieszkamy, mamy nie decydować o ważnych sprawach dla tego regionu - pytają.

Polacy mogą brać udział w niemieckich wyborach samorządowych dzięki wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej - pisze "Gazeta Wyborcza". Obywatele polscy mogą wybierać radnych i burmistrzów oraz sami o te mandaty walczyć. Działacze Platformy chcą więc walczyć o mandaty radnych Löcknitz i powiatu Uecker-Randow.

Wybory samorządowe w Meklemburgii odbędą się w maju 2009 roku. Przygotowania do nich PO już rozpoczęła. Członkowie Platformy weszli do polsko-niemieckiego stowarzyszenia Pomeraniak (działa w Löcknitz, zrzesza Polaków i Niemców). W zeszłym tygodniu zarejestrowali też w Szczecinie koło PO zrzeszające tych działaczy Platformy, którzy mieszkają w Löcknitz i powiecie Uecker-Randow.

A jest ich coraz więcej. Coraz chętniej osiedlają się tu szczecinianie. Przyciągają ich niskie ceny nieruchomości. Do pracy dojeżdżają do Polski.

Jan Bach, Niemiec, wiceprzewodniczący Pomeraniaka: "Zbliżające się wybory w Meklemburgii będą bardzo ciekawe, bo tworzy się nowa rzeczywistość. Już teraz w powiecie Uecker-Randow Polacy stanowią 10 proc. mieszkańców. Do tej pory na terenie byłej NRD praktycznie nie było obcokrajowców, nie mówiąc już o ich czynnym udziale w wyborach".

O wyjściu poza granice kraju myśli też SLD. "Nawet zmienialiśmy w tym celu statut partii" - zaznaczył Grzegorz Napieralski, szef Sojuszu. "Powinniśmy być tam, gdzie są skupiska Polaków" - potwierdza Wojciech Olejniczak, poprzednik Napieralskiego, a teraz szef klubu parlamentarnego lewicy.

Za to PiS nieufnie podchodzi do pomysłu. "Dziwi mnie, że tam szukają przestrzeni życiowej dla Polski. Najważniejsze, by sięgając tak daleko, nie naruszyli przepisów o działalności i finansowaniu partii, by nie wywołali międzynarodowych nieporozumień. Jaka byłaby reakcja, gdyby przedstawiciele jakiejś niemieckiej partii chcieli startować u nas?" - pyta szef szczecińskiego PiS Leszek Dobrzyński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj