Jest popołudnie 5 lipca 2007 r. W Ministerstwie Sprawiedliwości dochodzi do spotkania, w którym uczestniczą m.in. szef resortu Zbigniew Ziobro i minister spraw wewnętrznych Janusz Kaczmarek. Ziobro informuje kolegę z rządu (który nadzoruje chroniący VIP-ów BOR), że następnego dnia wicepremierowi Andrzejowi Lepperowi zostanie wręczona przez CBA łapówka. Ma być to zwieńczenie wielomiesięcznej operacji, w ramach której agenci CBA, udając biznesmenów, starają się wbrew procedurom i za pieniądze odrolnić atrakcyjne grunty na Mazurach. W korupcyjnym procederze uczestniczą dwaj pośrednicy: Piotr Ryba oraz Andrzej K.

Reklama

>>>Lepper: Aferę gruntową uszyli głupole

Po spotkaniu w resorcie sprawiedliwości Kaczmarek udaje się do Pałacu Prezydenckiego, gdzie spotyka się z Lechem Kaczyńskim.

Późnym wieczorem ówczesny szef MSWiA pojawia się w hotelu Marriott. Kamery rejestrują, jak po godz. 23 wchodzi do apartamentu nr 4020 na 40. piętrze hotelu. Pokoje te wynajmuje jeden z najbogatszych Polaków, Ryszard Krauze. Spotkanie trwa około pół godziny. Po północy na 40. piętrze pojawia się zaprzyjaźniony z Krauzem poseł Samoobrony Lech Woszczerowicz. Rozmowa trwa krótko, kamery hotelowe rejestrują, że parlamentarzysta jest wyraźnie podekscytowany.

Wczesnym rankiem 6 lipca Woszczerowicz przychodzi do Ministerstwa Rolnictwa. Spotyka się z Lepperem. Z zeznań świadków wynika, że po tym spotkaniu lider Samoobrony wpada w histerię, boi się zamachu, prosi o kamizelkę kuloodporną, chce ukryć się w Sejmie, w którym posłowie są nietykalni. Lepper każe także odwołać umówione na godzinę 12.30 spotkanie z Piotrem Rybą.

Około godz. 13 Andrzej K. spotyka się w hotelu Fort z agentami CBA udającymi biznesmenów. Przelicza 2,7 mln zł łapówki. Zostaje jednak ostrzeżony o niebezpieczeństwie i ucieka z hotelu. Po południu i on, i Ryba zostają zatrzymani.

Reklama

Lipiec 2007 r. Janusz Kaczmarek znajduje się już na celowniku prokuratury i służb. Zdecydowanie zaprzecza, że tuż przed finałem operacji CBA spotkał się z Ryszardem Krauzem w hotelu Marriott. Okłamuje również dziennikarzy, mówiąc, że do takiego spotkania nie doszło.

8 sierpnia 2007 r. premier Jarosław Kaczyński dymisjonuje Janusza Kaczmarka. Premier oświadcza, że szef MSWiA znalazł się w kręgu podejrzeń związanych z przeciekiem z akcji CBA.

30 sierpnia 2007 r. zostają zatrzymani przez ABW Janusz Kaczmarek, Konrad Kornatowski oraz Jaromir Netzel. Dostają zarzuty utrudniania śledztwa przeciekowego i składania fałszywych zeznań.

31 sierpnia 2007 r. na multimedialnej konferencji w warszawskiej prokuraturze Jerzy Engelking pokazuje najbardziej prawdopodobną hipotezę przecieku. Kluczowymi ogniwami mieli być kolejno: Janusz Kaczmarek, Ryszard Krauze, Lech Woszczerowicz i w końcu wicepremier Andrzej Lepper.