Wczoraj wieczorem łódzka prokuratura ogłosiła, że córka Krawczyk nie jest dzieckiem posła Stanisława Łyżwińskiego. Pełnomocnik kobiety od razu zapowiedziała, że trzeba sprawdzić, czy ojcem dziecka nie jest w takim razie Andrzej Lepper. Aneta Krawczyk przyznała, że miała kontakty seksualne z obydwoma politykami - tłumaczyła Agata Kalińska-Moc.
Prokuratura na razie nie chce przesądzać, czy dalej będzie się zajmować sprawą ojcostwa dziecka Krawczyk. Ale chce sprawdzić, czy Anecie Krawczyk rzeczywiście podano oksydocynę, i czy mogło to zaszkodzić jej dziecku.
Poza tym prokuratorzy dalej pilnie studiują zeznania kobiet, które opowiadały o wymuszaniu seksu w zamian za pracę. Podkreślają, że jak na razie udało się wyjaśnić tylko jeden wątek i postępowanie musi trwać.