W niedzielny poranek Lepper zwołał konferencję w Sejmie. Grzmiał, że na piątek przygotowywany był upadek rządu i teraz ABW powinna wyjaśnić, kto za tym stał. I wskazywał winnych: dziennikarze, politycy i biznesmeni. Szef Samoobrony wiąże seksaferę nawet ze sprawą powołania nowego szefa NBP. Domagał się też głośno zmiany prawa prasowego. Zasugerował też, że jeśli prokuratura tego od niego zażąda, jest gotów poddać się badaniom DNA.
Ale prokurator krajowy Janusz Kaczmarek studzi gorące nastroje w Samoobronie. Śledztwo trwa, bo ustalenie ojcostwa dziecka Anety Krawczyk to tylko jeden wątek. Na biurku prokuratora są zeznania wielu kobiet, które potwierdziły, że w Samoobronie rzeczywiście dawano pracę w zamian za usługi seksualne. I śledczy będą tę sprawę wyjaśniać.
Także politycy podkreślają, że sprawa wcale się nie kończy. I to także ci z Samoobrony. Europoseł Ryszard Czarnecki jasno wskazuje winnych - to politycy, którzy "pozwalają sobie na niedopuszczalne zachowania". Bo jego zdaniem poseł powinien być jak żona Cezara - poza wszelkimi podejrzeniami.
Jan Rokita z Platformy mówi wprost: "polska polityka nie może zależeć od tego, czy ojcem dziecka pani o wątpliwej charakterystyce jest pan o równie wątpliwej reputacji". Polityk podtrzymuje propozycję, jaką PO złożyła PiS-owi: poparcie dla budżetu w zamian za wcześniejsze wybory. Mówi, że rewelacje na temat molestowania seksualnego w szeregach Samoobrony wcale go nie zdziwiły, bo od dawna wiadomo o specyficznych obyczajach tego środowiska.
Według Michał Kamińskiego z PiS to, że Łyżwiński nie jest ojcem córki Krawczyk, wcale nie musi oznaczać, że w Samoobronie nie wymuszano seksu.
Szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło podnosi sprawę oskarżeń, wysuwanych wobec mediów. "Jeśli Lepper mówi o zamachu stanu, to powinien zawiadomić prokuraturę" - dodaje Szczygło. Ale sam nie uważa, żeby prokuratura musiała się tym zająć z urzędu.
Suchej nitki na Samoobronie nie zostawia lider SLD, Wojciech Olejniczak. Jego zdaniem, partia Andrzeja Leppera powinna wziąć odpowiedzialność za swoich działaczy, w tym za Anetę Krawczyk. Złośliwości pod adresem Samoobrony nie odmówił sobie Waldemar Pawlak. "Ta sprawa powinna być wyjaśniona w sądzie. Samoobronie powinno to pójść sprawnie, bo ma wielkie doświadczenie z sal sądowych" - mówił. Według lidera PSL taki proces w pierwszej instancji trwałby dwa lata.