"Nie sądzę, że sprawa pana Łyżwińskiego i odpowiedzialności, którą poniesie, to sprawa przyszłości koalicji" - mówi Jarosław Kaczyński. "O ile mi wiadomo, nie ma poważnych zarzutów wobec pana Leppera, a to mogłaby być kwestia poważniejsza" - dodał.
Nie ma groźby rozpadu koalicji, jest natomiast "sprawa odpowiedzialności pewnych osób za nadużycia w sferze obyczajowej". "W tej chwili toczy się śledztwo i trzeba
się zdać na to śledztwo" - powiedział premier w Pierwszym Programie Polskiego Radia.
Jego zdaniem, odpowiedzialność posła Stanisława Łyżwińskiego z Samoobrony "w dalszym ciągu nie jest wyjaśniona i to, że nie jest on ojcem dziecka pani Krawczyk, o niczym nie
rozstrzyga, bo są inni świadkowie (w tej sprawie)".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|
