Pożar najpierw strawił las sosnowy i otaczającą go roślinność, a następnie szybko przeniósł na domy w miejscowości Lokva Rogoznica.
Skomplikowana sytuacja
Mieliśmy wyjątkowo trudną noc, mamy skomplikowaną sytuację na obszarze od Lokvy Rogoznicy do Omisz – powiedział lokalnym mediom komendant główny straży pożarnej Slavko Tucaković, cytowany przez agencję Reutera.
Rozprzestrzenianie się pożaru
Zastępca burmistrza Omisza, Ivan Pavicevic powiedział portalowi Slobodna Dalmacija, że pożar nadal się rozprzestrzenia. Wiatr nam absolutnie nie pomaga. Wiele domów zostało zniszczonych przez płomienie, a inne są poważnie zagrożone – dodał.
Do pomocy w gaszeniu pożaru gotowe są cztery samoloty gaśnicze Canadair – przekazała nad ranem agencja AFP.
Dodatkowe posiłki
W sumie w nocy z czwartku na piątek z ogniem walczyło 157 strażaków i 44 wozy strażackie. Na miejsce wysłano dodatkowe posiłki z kilku chorwackich powiatów. Zamknięty został również odcinek głównej autostrady nadmorskiej w tym rejonie.
Około tysiąca osób, które uciekły przed płomieniami, spędziło noc w hali sportowej w Omiszu.
Co z Polakami?
Jak przekazał dziennikarzom rzecznik MSZ Maciej Wewiór, nie ma informacji, by w pożarze poszkodowani zostali obywatele Polski.
Chorwacja zmaga się obecnie z falą upałów, które przekraczają 40 st. C. Rekordowe temperatury odnotowano w ostatnich dniach w kilku miastach nad Adriatykiem, w tym w Splicie, około 30 km od Lokvy Rogoznicy.
Według Chorwackiego Związku Straży Pożarnej (HVZ) od początku roku odnotowano około 3900 pożarów lasów, które zniszczyły prawie 10 000 hektarów. Stanowi to wzrost o 75 proc. w porównaniu z tym samym okresem w 2025 r.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
