"Mam nadzieję, że nikt nie będzie ode mnie wymagał, bym w ogóle wystąpiła z MW i zerwała kontakty. Przecież mam tu wielu przyjaciół, znajomych" - mówi DZIENNIKOWI Anna Jabłońska-Siarkowska, członkini Zarządu Głównego Młodzieży Wszechpolskiej.
BERNADETA WASZKIELEWICZ: Co Pani wybierze, Młodzież Wszechpolską czy LPR?
ANNA JABŁOŃSKA-SIARKOWSKA*: Muszę to przemyśleć. Chyba jestem już bardziej zaangażowana politycznie. Często reprezentuję LPR i pracuję z politykami Ligi, także w Sejmie. Pewnie będę musiała odejść z władz Młodzieży.
Będzie pani organizować Ruch Młodych LPR?
To jeszcze do uzgodnienia. Takie decyzje będziemy omawiać w niedzielę na nadzwyczajnym zjeździe MW. Porozmawiamy o nowej sytuacji. To będzie dla nas zjazd trudny, ale potrzebny. Starsi działacze muszą wybrać: działają w organizacji czy w partii.
Wielu liderów MW już jest w polityce, chyba się nie wycofają?
Posłowie wywodzący się z MW są już bardziej kojarzeni z LPR. Ale jeśli któryś chce dalej być identyfikowany z Młodzieżą, to musiałby raczej złożyć mandat.
A można będzie łączyć członkostwo we Wszechpolakach i Ruchu Młodych LPR?
Nie jest możliwe, aby osoby pełniące rolę polityczną zasiadały we władzach Młodzieży. To raczej nie do pogodzenia. Ale zwykłe członkostwo - czemu nie? Mam nadzieję, że nikt nie będzie ode mnie wymagał, bym w ogóle wystąpiła z MW i zerwała kontakty. Przecież mam tu wielu przyjaciół, znajomych, to jest moje środowisko. Na pewno zawsze będę z nim jakoś związana. Natomiast nie może być rozdwojenia jaźni, jakie przecież i ja często miałam - chodziłam do mediów w podwójnej roli: jako przedstawicielka zarządu Młodzieży Wszechpolskiej i jako "twarz" LPR.
* Anna Jabłońska-Siarkowska jest członkiem Zarządu Głownego Młodzieży Wszechpolskiej, kandydowała do Sejmu z list LPR
ANNA JABŁOŃSKA-SIARKOWSKA*: Muszę to przemyśleć. Chyba jestem już bardziej zaangażowana politycznie. Często reprezentuję LPR i pracuję z politykami Ligi, także w Sejmie. Pewnie będę musiała odejść z władz Młodzieży.
Będzie pani organizować Ruch Młodych LPR?
To jeszcze do uzgodnienia. Takie decyzje będziemy omawiać w niedzielę na nadzwyczajnym zjeździe MW. Porozmawiamy o nowej sytuacji. To będzie dla nas zjazd trudny, ale potrzebny. Starsi działacze muszą wybrać: działają w organizacji czy w partii.
Wielu liderów MW już jest w polityce, chyba się nie wycofają?
Posłowie wywodzący się z MW są już bardziej kojarzeni z LPR. Ale jeśli któryś chce dalej być identyfikowany z Młodzieżą, to musiałby raczej złożyć mandat.
A można będzie łączyć członkostwo we Wszechpolakach i Ruchu Młodych LPR?
Nie jest możliwe, aby osoby pełniące rolę polityczną zasiadały we władzach Młodzieży. To raczej nie do pogodzenia. Ale zwykłe członkostwo - czemu nie? Mam nadzieję, że nikt nie będzie ode mnie wymagał, bym w ogóle wystąpiła z MW i zerwała kontakty. Przecież mam tu wielu przyjaciół, znajomych, to jest moje środowisko. Na pewno zawsze będę z nim jakoś związana. Natomiast nie może być rozdwojenia jaźni, jakie przecież i ja często miałam - chodziłam do mediów w podwójnej roli: jako przedstawicielka zarządu Młodzieży Wszechpolskiej i jako "twarz" LPR.
* Anna Jabłońska-Siarkowska jest członkiem Zarządu Głownego Młodzieży Wszechpolskiej, kandydowała do Sejmu z list LPR
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|
