Własne biurko, pokój i biuro na trzynastym piętrze, tuż obok pomieszczeń zarządu PKO BP. W takich warunkach rozpoczął dziś pracę Kazimierz Marcinkiewicz, nowy doradca prezesa banku. Były premier, jak sam mówi, pracuje teraz jako osoba prywatna.
Marcinkiewicz przyszedł do pracy przed południem. Nie chciał zdradzić ani jakie było jego pierwsze zadanie, ani co będzie należało do jego obowiązków, ani ile będzie zarabiał. "Jestem prywatną osobą (...) W sprawach banku wypowiada się prezes i rzecznik prasowy" - odpowiedział dyplomatycznie.
To, że były premier ma doradzać Sławomirowi Skrzypkowi, ogłoszono tuż przed końcem roku. Wcześniej mówiło się, że Marcinkiewicz będzie się starał o fotel prezesa. I jak się okazało, jedno drugiego nie wyklucza. Przegrany kandydat na prezydenta Warszawy zapowiedział, że wystartuje w konkursie na szefa banku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|