Śledczy badający sprawę seksafery rozmawiali z ekspertem Samoobrony w czwartek. Ich reakcja na zeznania Podgórskiego była natychmiastowa: jego żona ma się stawić na przesłuchanie już za półtora tygodnia. Podgórski powiedział prokuratorom, że Lepper podczas swojej zeszłorocznej imprezy urodzinowej próbował zaciągnąć jego żonę do swojego sejmowego pokoju. Według jego wersji, noc z szefem Samoobrony miała być ceną "za rozwój jego kariery". W rozmowie z DZIENNIKIEM przyznaje z kolei, że aspirował kolejno do trzech stanowisk: konsula na Ukrainie, wiceministra sportu i wiceministra rolnictwa.

Podgórski jest pierwszą osobą z bliskiego otoczenia kierownictwa partii, która zdecydowała się zeznawać przeciwko Lepperowi. Jeszcze niedawno miał bezpośredni dostęp do najważniejszych osób w partii. Dziś liderzy Samoobrony wypierają się znajomości z Podgórskim. "Nie znam go zbyt dobrze" - tłumaczy się Maksymiuk. "Kłamie. Znamy się od lat. Zresztą to on mnie przyprowadził do Leppera" - ripostuje Podgórski, który na internetowej stronie Sejmu figuruje jako doradca klubu parlamentarnego Samoobrony.

Dużym zaufaniem darzył go także sam Lepper. Osobiście wyznaczył go na koordynatora budowy Polsko-Ukraińskiego Instytutu Gospodarki i Nauki, w którą chciał się zaangażować. "To było jeszcze zanim został wicepremierem. Bardzo mu się spodobał ten pomysł, bo patronat nad inicjatywą miał objąć sam prezydent Juszczenko" - wspomina Podgórski. Budową zainteresowali się także były wicegubernator obwodu lwowskiego, a obecnie prezes Ukraińskiego Instytutu Transgranicznego Stefan Łukaszyk, polski konsulat we Lwowie oraz jeden z członków Rady Najwyższej Ukrainy.

Podgórski miał też zorganizować Lepperowi dwie wizyty na Ukrainie. "On był jeszcze wtedy wicemarszałkiem Sejmu i sądził, że taka wizyta będzie go nobilitować. Wszedł jednak do rządu i zrobił się za ważny na taki wyjazd. Chciał za to, żeby pojechała tam zamiast niego Genowefa Wiśniowska" - opowiada. Po chwili jednak dodaje: "Nie dogadaliśmy się. Mogę tylko powiedzieć, że poróżniły nas względy finansowe".