Dziennik Gazeta Prawana logo

Iran odrzucił propozycje pokojowe USA. J.D. Vance wraca do Waszyngtonu z niczym

12 kwietnia 2026, 08:37
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Iran odrzucił propozycje pokojowe USA. J.D. Vance wraca do Waszyngtonu z niczym
Iran odrzucił propozycje pokojowe USA. J.D. Vance wraca do Waszyngtonu z niczym/East News
Rozmowy między USA i Iranem dotyczące pokoju na Bliskim Wschodzie zakończyły się fiaskiem. J.D. Vance opuścił już Islamabad. Samolot z wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych na pokładzie wystartował ze stolicy Pakistanu po godz. 7 czasu lokalnego (4 w Polsce).

Iran nie zaakceptował propozycji USA

Wcześniej na konferencji prasowej Vance mówił, że "wraca do Stanów Zjednoczonych bez osiągnięcia porozumienia" po 21 godzinach rozmów z Iranem, w których pośredniczył Pakistan. Zła wiadomość jest taka, że nie osiągnęliśmy porozumienia. I myślę, że to zła wiadomość dla Iranu znacznie bardziej niż dla Stanów Zjednoczonych - powiedział Vance - Jasno określiliśmy nasze czerwone linie, w jakich kwestiach jesteśmy gotowi im się przychylić, a w jakich nie, i wyjaśniliśmy to tak jasno, jak to tylko możliwe, a oni postanowili nie zaakceptować naszych warunków - dodał J.D. Vance.

Prostym faktem jest, że musimy zobaczyć stanowcze zobowiązanie, że nie będą dążyć do broni jądrowej i nie będą szukać narzędzi, które umożliwiłyby im szybkie jej uzyskanie. To jest główny cel Stanów Zjednoczonych i to właśnie staraliśmy się osiągnąć poprzez te negocjacje - mówił wiceprezydent USA. Zaznaczył, że dotąd nie widział po stronie Iranu woli całkowitego wyrzeczenia się ambicji nuklearnych.

Sytuacja w cieśninie Ormuz nie zmieni się

Irańska prasa potwierdziła, że w Islamabadzie nie osiągnięto porozumienia. Według agencji Tasnim nadmierne żądania strony amerykańskiej utrudniły wypracowanie ram ugody. Z kolei irańska Prees TV podała, że różne kwestie, w tym cieśnina Ormuz i sprawa irańskiego programu nuklearnego, były punktami spornymi w rozmowach USA z Iranem.

Tasnim powołała się na anonimowe źródło, które stwierdziło, że "dopóki USA nie zgodzą się na rozsądne porozumienie, sytuacja w cieśninie Ormuz nie zmieni się". Źródło agencji podkreśliło, że "Iran nie spieszy się z negocjacjami".

Irańska telewizja państwowa IRIB w komunikatorze Telegram napisała o "nierozsądnych żądaniach" USA. Delegacja irańska prowadziła niestrudzone i intensywne negocjacje przez 21 godzin, broniąc interesów narodu irańskiego. Pomimo licznych inicjatyw z jej strony, nierozsądne żądania strony amerykańskiej uniemożliwiły postęp w negocjacjach. W związku z tym rozmowy zostały zakończone - poinformowała IRIB.

Pakistan mediatorem między USA i Iranem

Rozmowy pokojowe USA i Iranu w Islamabadzie rozpoczęły się w sobotę po południu. Władze Pakistanu były mediatorem w negocjacjach, które zaczęły się od osobnych spotkań premiera tego kraju Shehbaza Sharifa z delegacjami Iranu i USA. Vance chwalił pakistańskich gospodarzy, zaznaczając, że nie ponoszą żadnej winy za ich fiasko.

Na czele irańskiej delegacji stał przewodniczący parlamentu Mohammad Bager Ghalibaf, a w jej skład wchodzili także m.in. minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi. Z kolei amerykańską delegację tworzyli wiceprezydent J.D. Vance, specjalny wysłannik Donalda Trumpa, Steve Witkoff i zięć prezydenta USA Jared Kushner.

USA i Iran zgodziły się na dwutygodniowe zawieszenie broni

W sobotę upłynęło sześć tygodni od chwili, kiedy Izrael i USA rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi. Dwa dni później rozpoczęła się izraelska operacja zbrojna w południowym Libanie, która - jak deklaruje rząd premiera Benjamina Netanjahu - ma doprowadzić do rozbicia finansowanego przez Iran terrorystycznego ugrupowania Hezbollah. Z wtorku na środę Iran i USA zgodziły się na dwutygodniowe zawieszenie broni, czego efektem było rozpoczęcie rozmów pokojowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTottenham pobił transferowy rekord. Sandro Tonali kupiony za 100 mln funtów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj