Ogień w Zakładzie Zagospodarowania Odpadów w Chlewnicy w powiecie słupskim, w którym przetwarzane są odpady komunalne i budowlane zauważyła ochrona obiektu w sobotę ok. godz. 12.30. Zaalarmowała straż pożarną. W kulminacyjnym momencie akcji gaśniczej z żywiołem walczyło ponad 200 strażaków.
Pożar opanowany
Pożar został opanowany w sobotę, kilkadziesiąt minut przed północą. Jak przekazał kpt. Basarab jego powierzchnia i objętość już się nie zwiększa. "W nocy przeprowadzona została reorganizacja terenu akcji i wymiana ratowników. Obecnie na miejscu pracuje 30 zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej" - podał strażak.
Spalił się cztery wielkie hale
Aktualnie trwa dogaszanie pogorzeliska. Spaleniu uległy cztery hale o łącznej powierzchni 5 tys. m kw. i budynek biurowy. "Największy nasz problem to gaszenie kwatery o wymiarach 100 na 200 metrów i wysokości blisko 12 metrów, gdzie składowane są pozostałości po sortowaniu odpadów" - zaznaczył kpt. Basarab.
Jak ocenił dogaszanie pogorzeliska może potrwać do końca dnia, ale niewykluczone, że działania prowadzone będą jeszcze poniedziałek, a nawet dłużej z uwagi na trudność dogaszania tej zewnętrznej pryzmy.
Specjalistyczny sprzęt w akcji
Na miejscu pracuje ciężki sprzęt, w tym specjalistyczne koparki. Te chwytakami podnoszą odpady, które strażacy przelewają. Następnie odpady są transportowane w bezpieczne miejsce. W taki sposób, sukcesywnie gaszone są zarzewia ognia. Strażacy czerpią wodę z pobliskich hydrantów, jeziora i zbiorników ppoż znajdujących się na terenie zakładu.
Poszkodowani strażacy
W pobliżu zakładu nie ma budynków mieszkalnych. W pożarze nikt z mieszkańców i pracowników nie został poszkodowany. Pomocy medycznej wymagało natomiast siedmiu strażaków biorących udział w akcji gaśniczej. Sześciu na skutek przegrzania i odwodnienia, jeden skręcił kostkę przy punkcie poboru wody.
Będzie śledztwo
Stan powietrza jest stale monitorowany przez grupę ratownictwa chemicznego z Gdyni. Strażacy w sobotę informowali, że nie ma zagrożenia dla zdrowia mieszkańców gminy Potęgowo, w której znajduje się zakład objęty pożarem. Jednocześnie zalecali stosowanie się do wydanego przez gminę komunikatu z apelem o zamknięcie okien i drzwi oraz ograniczenie przebywania na zewnątrz, szczególnie w miejscach, w których wyczuwalny jest dym. Po zakończeniu akcji dogaszania pożaru, policja i biegli z zakresu pożarnictwa rozpoczną się oględziny miejsca zdarzenia, by ustalić przyczynę pojawienia się ognia.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
