Dziennik.pl logo

Wielki pożar na Pomorzu, ranni strażacy. Dogaszanie potrwa jeszcze wiele godzin

pożar
Wielki pożar w Pomorskiem/PAP
Strażacy dogaszają pożar Zakładu Gospodarowania Odpadów w Chlewnicy. Na miejscu pracuje 30 zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej. Akcja może potrwać nawet kilka dni - poinformował w niedzielę rzecznik słupskiej PSP kpt. Piotr Basarab.

Ogień w Zakładzie Zagospodarowania Odpadów w Chlewnicy w powiecie słupskim, w którym przetwarzane są odpady komunalne i budowlane zauważyła ochrona obiektu w sobotę ok. godz. 12.30. Zaalarmowała straż pożarną. W kulminacyjnym momencie akcji gaśniczej z żywiołem walczyło ponad 200 strażaków.

Pożar opanowany

Pożar został opanowany w sobotę, kilkadziesiąt minut przed północą. Jak przekazał kpt. Basarab jego powierzchnia i objętość już się nie zwiększa. "W nocy przeprowadzona została reorganizacja terenu akcji i wymiana ratowników. Obecnie na miejscu pracuje 30 zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej" - podał strażak.

Spalił się cztery wielkie hale

Aktualnie trwa dogaszanie pogorzeliska. Spaleniu uległy cztery hale o łącznej powierzchni 5 tys. m kw. i budynek biurowy. "Największy nasz problem to gaszenie kwatery o wymiarach 100 na 200 metrów i wysokości blisko 12 metrów, gdzie składowane są pozostałości po sortowaniu odpadów" - zaznaczył kpt. Basarab.

Jak ocenił dogaszanie pogorzeliska może potrwać do końca dnia, ale niewykluczone, że działania prowadzone będą jeszcze poniedziałek, a nawet dłużej z uwagi na trudność dogaszania tej zewnętrznej pryzmy.

Specjalistyczny sprzęt w akcji

Na miejscu pracuje ciężki sprzęt, w tym specjalistyczne koparki. Te chwytakami podnoszą odpady, które strażacy przelewają. Następnie odpady są transportowane w bezpieczne miejsce. W taki sposób, sukcesywnie gaszone są zarzewia ognia. Strażacy czerpią wodę z pobliskich hydrantów, jeziora i zbiorników ppoż znajdujących się na terenie zakładu.

Poszkodowani strażacy

W pobliżu zakładu nie ma budynków mieszkalnych. W pożarze nikt z mieszkańców i pracowników nie został poszkodowany. Pomocy medycznej wymagało natomiast siedmiu strażaków biorących udział w akcji gaśniczej. Sześciu na skutek przegrzania i odwodnienia, jeden skręcił kostkę przy punkcie poboru wody.

Będzie śledztwo

Stan powietrza jest stale monitorowany przez grupę ratownictwa chemicznego z Gdyni. Strażacy w sobotę informowali, że nie ma zagrożenia dla zdrowia mieszkańców gminy Potęgowo, w której znajduje się zakład objęty pożarem. Jednocześnie zalecali stosowanie się do wydanego przez gminę komunikatu z apelem o zamknięcie okien i drzwi oraz ograniczenie przebywania na zewnątrz, szczególnie w miejscach, w których wyczuwalny jest dym. Po zakończeniu akcji dogaszania pożaru, policja i biegli z zakresu pożarnictwa rozpoczną się oględziny miejsca zdarzenia, by ustalić przyczynę pojawienia się ognia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Beata Zatońska
Beata Zatońska

Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrezydent Polski składa kondolencje bliskim ofiar katastrofy autokaru na Węgrzech »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj