O wypadku autokaru na autostradzie M3 poinformował w niedzielę premier Węgier Peter Magyar na Facebooku. W oświadczeniu węgierska policja poinformowała, że autokar zmierzał w kierunku miasta Nyiregyhaza na wschodzie Węgier, a do wypadku doszło około godz. 1 w nocy w okolicy miejscowości Mezokeresztes.
57 osób podróżowało autokarem, który miał wypadek na Węgrzech
Według dotychczasowych informacji w wypadku zginęło 12 osób, a co najmniej 10 zostało poważnie rannych. W polskim autokarze, który w nocy z soboty na niedzielę wpadł do przydrożnego rowu we wschodniej części Węgier, znajdowało się 57 pasażerów i dwóch kierowców - poinformował portal Telex, powołując się na służby zarządzania kryzysowego.
Do wypadku prezydent Nawrocki odniósł się na portalu X. "Z głębokim bólem przyjąłem tragiczną wiadomość o wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, w którym zginęło tak wielu naszych Rodaków" - napisał na X prezydent Karol Nawrocki. "W obliczu tej niewyobrażalnej tragedii, która dotknęła nas wszystkich, łączę się w modlitwie i głębokim współczuciu z rodzinami oraz bliskimi ofiar" - dodał.
Kierowca zatrzymany przez policję
Jak informowano, pojazd wpadł do rowu i się przewrócił. Według wstępnych informacji kierowca zasnął podczas jazdy. Jak napisano w komunikacie węgierskich funkcjonariuszy, osoba kierująca autokarem została zatrzymana przez policję.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
