Szef Samoobrony mówił w Polskim Radiu, że jest zbulwersowany słowami wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej. Bo, według niej, to właśnie Lepper - jako szef resortu rolnictwa - odpowiada za tak zwaną górkę świńską. I teraz państwo musi interwencyjnie skupować wieprzowinę od rolników. Gilowska uważa, że gdyby Lepper zajął się sprawą wcześniej, nie byłoby takiego problemu.
Ale lider Samoobrony ma też pretensje do ministra gospodarki Piotra Woźniaka. I także w sprawie "świńskiej górki". O co chodzi w tym przypadku? Lepper chce żeby państwo skupiło od rolników 80 tys. ton półtuszy wieprzowych, a w piśmie Woźniaka do Ministerstwa Rolnictwa deklaruje on, że skup obejmie 4 tys. ton.
Wicepremier zastrzega, że nie ma zamiaru rozbijać koalicji, ale jeśli ministrowie nie przestaną go krytykować i podważać jego kompetencji, to on jednak opuści rząd. Lepper kolejny już raz grozi, że wyjdzie z koalicji. I czyni to coraz częściej, dlatego te polityczne szantaże robią już coraz mniejsze wrażenie.
Dziś szef Samoobrony ma rozmawiać z premierem o swoich zastrzeżeniach.