Spotkanie ma być już dziś. Gudzowaty podkreślił, że często widywał się z Markiem Ungierem, bo był on "jedyną osobą, która mu pomagała w tym towarzystwie". "Może nie pomagała, ale była najbardziej życzliwa" - sprecyzował.
"Rzeczpospolita" napisała że, wśród rozmówców nagranych przez ochronę Gudzowatego może być Marek Ungier. Według dziennika, biznesmen rozmawiał z nim o rzekomej korupcji wśród współpracowników Kwaśniewskiego, jednak Ungier temu zaprzecza. "Rzeczpospolita" nie wykluczała też, że nagrany został też Aleksander Kwaśniewski. Ale temu z kolei zaprzecza sam Gudzowaty.
Jednak czy został nagrany Ungier? Tego już nie wyklucza, choć wątpi. "Myślę, że nawet nie mieli okazji tego nagrać" - mówił w TVN24.
I jeszcze raz podkreślił, że nie wiedział o tym, że jego ochrona rejestrowała niektóre rozmowy z jego gośćmi.
Gudzowaty ujął się za Józefem Oleksym. Powiedział, że szkoda mu byłego premiera po tym, jak został potraktowany przez swoich partyjnych kolegów, kiedy na jaw wyszło nagranie ich spotkania. "Ale to jest ich sprawa, niech się pozabijają" - dodał.