Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto minister obrony podwodnej

5 listopada 2007, 23:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Co czai się w wodach Bałtyku? Czy przypadkiem nie czyha tam jakieś niebezpieczeństwo? To osobiście postanowił sprawdzić minister obrony narodowej Aleksander Szczygło. Jak? Założył akwalung i dał nura pod wodę.

Czy to w powietrzu, czy na lądzie, czy na wodzie - nasz superminister radzi sobie świetnie - pisze "Fakt". Tym razem Aleksander Szczygło w akwalungu penetrował głębiny Bałtyku.

Dzielny minister schodził pod wodę cztery razy, najgłębiej na 12 metrów. W sumie pod wodą spędził aż dwie godziny. Nie sam - przez cały czas był pod czujnym okiem jednego z najlepszych polskich płetwonurków Grzegorza Bernaciaka - pisze "Fakt".

Okazuje się, że szef MON tylko trenował. Ale wszystko wskazuje na to, że nurkowanie stanie się nową pasją Aleksandra Szczygły. Zgłębianie wód Bałtyku tak mu się spodobało, że w ten sposób zamierza spędzać niemal każdą wolną chwilę.

"Pod wodą panuje niesamowita cisza" - powiedział "Faktowi" minister Szczygło. "Niektórzy mówią, że świat pod wodą w Polsce jest nieciekawy, ale mnie ogromnie zainteresował. Widziałem wiele okazów ryb, których nawet nie potrafię nazwać" - dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj