Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdzie będą spać dyplomaci? Prezydencja w powijakach

22 października 2010, 08:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Gdzie będą spać dyplomaci? Prezydencja w powijakach
Inne
MSZ wciąż nie rozstrzygnął przetargu na firmę, która ma zająć się zakwaterowaniem zagranicznych dyplomatów w trakcie naszego przewodnictwa Unii. Hotele, w których mogliby mieszkać, rezerwują miejsca dla innych klientów

Może się zdarzyć, że zagraniczni dyplomaci, którzy będą przyjeżdżać do Polski podczas naszej prezydencji w Unii Europejskiej, nie będą mieli gdzie spać. Do tej pory nie zarezerwowano dla nich miejsc w hotelach. Ba, jeszcze nie zakończył się przetarg na firmę, która ma się tym zajmować.

Potrzeba 8736 pokoi

Do pierwszego etapu przetargu na obsługę rezerwacji hotelowych podczas polskiej prezydencji w UE zakwalifikowały się trzy biura turystyczne: Furnel Travel, Holiday Travel i Polish Travel Quo Vadis. Wygra to, które na najkorzystniejszych warunkach zarezerwuje dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych (bo ono jest organizatorem) noclegi dla zagranicznych gości – potrzebne będzie 8736 pokoi w 23 hotelach pięciogwiazdkowych, 20 czterogwiazdkowych i dwóch trzygwiazdkowych położonych w Poznaniu, Sopocie, Wrocławiu, Krakowie i Warszawie. Wstępnie, jak wynika z naszych szacunków, zostało na to przeznaczone 5 mln zł.

Problem w tym, że firmy te do tej pory nie otrzymały od MSZ specyfikacji warunków zamówienia i nie mogą przystąpić do rozmów z hotelarzami. A czas płynie i do naszego przewodnictwa w UE jest coraz bliżej, co stawia negocjatorów w niekorzystnej sytuacji wobec hoteli, które rezerwują miejsca dla innych klientów. I wkrótce to one będą stawiały warunki cenowe.

Liczą na dobrą wolę

Tymczasem MSZ zakłada, że za pokój dla najwyższych rangą gości nie powinno zapłacić więcej niż 550 – 800 zł za dobę, dla szeregowego delegata od 400 do 450 zł, a dla obsługi – 300 – 350 zł.

– Dziś mamy najtańszy pokój w cenie 350 zł – mówi nam pracownik rezerwacji sieci Hilton. I dodaje, że tuż przed imprezą cena za pokój może wzrosnąć nawet dwu, trzykrotnie. I organizatorzy zamiast 600 zł za pokój dla VIP-a zapłacą 1,2 tys. zł..

Natascha Mauthner, regionalna dyrektor ds. sprzedaży i marketingu sieci Starwood w Polsce, przyznaje w rozmowie z „DGP”, że jej hotele nie narzekają na brak gości i już mają wstępnie zabukowane miejsca na drugą połowę roku 2011. Podobnie sytuacja wygląda w Bristolu, Westinie czy Mariotcie, które są na liście hoteli wytypowanych jako odpowiednie do goszczenia dyplomatów przez MSZ.

– Pozostaje liczyć na to, że hotelarze potraktują priorytetowo polską prezydencję – mówi Anna Kostyra z Furnel Travel. Ale w sytuacji, kiedy przyjmą już przedpłaty na rezerwacje od innych klientów, nie ma na to co liczyć. Zwłaszcza że druga połowa roku to najlepszy czas dla hoteli, które i bez prezydencji notują wówczas obłożenie wielkości 80 – 100 proc.

Natascha Mauthner mówi, że w Belgii, która obecnie przewodniczy w Radzie UE, na ważniejsze imprezy sale i pokoje były rezerwowane i planowane nawet z ponadrocznym wyprzedzeniem.

MSZ nie zdołało wczoraj odpowiedzieć na nasze pytania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj