Gruntowna nowelizacja ustawy - Prawo Prasowe jest dzisiaj nieuniknioną koniecznością - piszą politycy PSL w liście, do którego dotarła PAP. Wśród mankamentów ustawy wskazują na nieścisłości definicyjne, archaiczne sformułowania i brak dostrzegania przez ustawodawcę rozwoju nowych technologii wykorzystywanych na rynku prasy.

Reklama

List do mediów sygnowany jest przez wicepremiera Waldemara Pawlaka, wicemarszałka Sejmu Eugeniusza Grzeszczaka i szefa klubu PSL Jana Burego.

Konferencja konsultacyjna w sprawie zmian w Prawie prasowym ma odbyć się 17 maja w Sejmie. PSL zaprasza na nią media, organizacje zrzeszające dziennikarzy oraz wszystkich zainteresowanych tematyką prawa prasowego. Zapraszamy też blogerów, którzy z pewnością mają swoje poglądy na prawo prasowe - mówi rzecznik PSL Krzysztof Kosiński.

Kosiński podkreślił, że Prawo prasowe jest przestarzałe, pochodzi z poprzedniej epoki, przez co jest niedostosowana do rzeczywistości. Teraz mamy gotowy projekt ustawy, który najpierw przesyłamy zainteresowanym, tak, aby wspólnie z przedstawicielami mediów opracować ostateczną wersję projektu i po konsultacjach zgłosić ją w Sejmie - zaznaczył.

PSL nie pisze w liście o szczegółowych zapisach swojego projektu. Zapewnia jednak, że doprowadzi on do llberalizacji, dekomunizacji i depenalizacji Prawa prasowego.

Proponowane przez nas rozwiązania legislacyjne mają umożliwić efektywny rozwój rynku prasowego oraz ułatwić dostęp do tego rynku poprzez likwidację zbędnych barier administracyjnych. Wprowadzamy zmiany porządkujące sferę definicyjną ustawy, sferę instytucjonalną, sferę odpowiedzialności - czytamy w liście. PSL zapowiada też w nim daleko idące zmiany probywatelskie.

Kosiński powiedział, że projekt PSL ma na celu między innymi wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł na przełomie roku, że niezgodny z konstytucją - jako zbyt surowy i nieproporcjonalny - jest zapis przewidujący karanie za przestępstwo wydawania niezarejestrowanego czasopisma. TK nie zakwestionował obowiązkowej rejestracji czasopism przez sąd, uznał natomiast, że ten obowiązek możną zabezpieczyć sankcją, ale nie karną, bo nie jest ona w tej sytuacji konieczna.

W projekcie proponujemy zamianę odpowiedzialności karnej na finansową - poinformował rzecznik PSL.