Dziennik Gazeta Prawana logo

Miliony z przetargów dla Cam Media. Najwięcej dał im zarobić MSZ

22 maja 2013, 21:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radosław Sikorski MSZ
Radosław Sikorski MSZ/Newspix
618 tys. zł płaciło średnio Ministerstwo Spraw Zagranicznych konsorcjum, w skład którego wchodziła Cam Media, za zorganizowanie jednej konferencji w czasie naszej prezydencji w UE. "Złoty interes. Nigdy nie podpisałem tak dobrej umowy" - cytuje przedstawicieli branży TVN24.

O zaskakującej "karierze" Cam Media jako pierwszy napisał tygodnik "Wprost". W tekście wskazywano na zażyłość właścicieli firmy z wpływowymi politykami – w tym z ministrem Sławomirem Nowakiem. Artykuł spotkał się z krytyką ministra, który wytoczył tygodnikowi proces.

Ale jak podaje TVN24 od czasu wygranych przez PO w 2007 r. wyborów Cam Media rzeczywiście zaczęła realizować na rzecz ministerstw wielomilionowe umowy.

Te z MSZ-em i Ministerstwem Rozwoju Regionalnego opiewały na łączną kwotę ponad 45,5 mln zł. Do tego dochodziły mniejsze zlecenia z innych ministerstw.

Największy przetarg - organizowany przez MSZ - firma wygrała dwa lata temu. Kontrakt opiewał na 34 miliony.

Na co konkretnie poszły pieniądze?

Pochłonęła je organizacja 55 spotkań i konferencji w pięciu polskich miastach: Sopocie (Centrum Konferencyjne Hotelu Sheraton), Wrocławiu (Hala Stulecia), Krakowie (Audytorium Maximum), Poznaniu (Międzynarodowe Targi Poznańskie) i Warszawie (Centrum Nauki Kopernik). Prezes Cam Media Krzysztof Przybyłowski przyznaje w rozmowie z tvn24.pl, że spotkania trwały "najczęściej dzień lub dwa". Średnio koszt zorganizowania jednego takiego eventu wyniósł więc ponad 618 tys. zł. 

Przedstawiciele branży twierdzą, że to dużo. Dla porównania w ubiegłym roku na imprezę z okazji przybycia do Polski pierwszego Dreamliner wydano ok 300 tys. zł. A więc zaledwie połowę wspomnianej kwoty. Trzeba dodać, że feta LOT-u była zrealizowana z rozmachem.

Na imprezę zaproszono 1,5 tysiąca gości (kwota obejmowała oprawę techniczną, artystyczną, catering, alkohol oraz zatrudnienie jednego z najdroższych prowadzących – Huberta Urbańskiego).

Stąd taka dysproporcja kosztów? Resort spraw zagranicznych nie potrafił odpowiedzieć wprost na pytania. Prezes Cam Media zasłonił się tajemnicą, ale zdecydowanie odpierał zarzuty o rzekome faworyzowanie jego firmy w ministerstwach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj