Chodzi o projekt noweli Prawa lotniczego, który w minionym tygodniu złożyli w Sejmie posłowie PiS. Propozycja ta przewiduje wygaszenie stosunków pracy z członkami Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL), jeżeli nie zostaną oni powołani na członków komisji w trybie określonym nowymi przepisami.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie poseł PO Marcin Kierwiński podkreślił, że po wejściu w życie nowych przepisów Komisja stanie się instytucją zależną od ministra infrastruktury. - mówił.
- dodał poseł.
W ocenie Kierwińskiego celem nowych przepisów jest odwołanie obecnych członków Komisji i powołanie nowych, "pewnie bliżej związanych z PiS". - podkreślił.
Poseł PO uważa, że nowe przepisy "to pewien element zemsty na ludziach, którzy w sposób fachowy i rzetelny pracowali w komisji Jerzego Millera".
Jego zdaniem nowe regulacje mogą też wpłynąć na nasze bezpieczeństwo. - stwierdził.
Mariusz Witczak (PO) ocenił, że zmiany w Prawie lotniczym są podyktowane tym, iż szefowi MON Antoniemu Macierewiczowi na drodze do "realizacji pełnej politycznej strategii smoleńskiej" stoi Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych".
Jak zauważył, do PKBWL rekrutowano "wybitnych, niezależnych fachowców, którzy w sposób bezkadencyjny pracują i badają przyczyny wypadków lotniczych".
- podkreślił Witczak.
Zgodnie z projektem noweli "stosunki pracy z członkami Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych wyznaczonymi na podstawie przepisów dotychczasowych wygasają po upływie 30 dni od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, jeżeli przed upływem tego terminu nie zostaną oni powołani na członków Państwowej Komisji Badana Wypadków Lotniczych" w trybie określonym w projekcie.
W przypadku wygaśnięcia stosunku pracy członkom PKBWL ma przysługiwać odprawa w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia. Ustawa ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.
Jak napisano w uzasadnieniu projektu, "dotychczasowe doświadczenia w zakresie funkcjonowania komisji wskazują na konieczność zmian obowiązujących regulacji, będących podstawą jej działania". Zmiany - jak napisano - "wynikają z konieczności doprecyzowania obowiązujących przepisów oraz zapewnienia ich zgodności z przepisami prawa UE". Zgodnie z projektem członkowie PKBWL nie będą już wyznaczani, lecz powoływani i odwoływani.
"Celem zapewnienia właściwych mechanizmów i gwarancji niezależności w ramach prowadzonego badania zdarzenia lotniczego wprowadzono przepis, w którym zapewnia się członkom PKBWL oraz uczestniczącym w pracach Komisji ekspertom prawo do swobodnego wyrażania stanowiska w ramach opracowywanych ekspertyz, badań, opinii, analiz i raportów" - napisano w uzasadnieniu.
Przewodniczącym PKBLW jest Maciej Lasek, który był członkiem Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, która pod przewodnictwem Jerzego Millera badała katastrofę smoleńską. Lasek był szefem zespołu, który premier Donald Tusk powołał, by przypominać ustalenia komisji Millera, kwestionowane przez parlamentarny zespół smoleński kierowany przez Antoniego Macierewicza (PiS) (w lutym 2016 r. po objęciu teki szefa MON powołał on podkomisję do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej). Prócz przewodniczącego w składzie PKBWL jest obecnie czworo członków komisji Millera, w tym troje, którzy wchodzili w skład zespołu Laska.