Dziennik Gazeta Prawana logo

"To nie było posiedzenie". "To złamanie konstytucji". PO pokazuje dwie nieznane opinie ws. obrad w Sali Kolumnowej

9 stycznia 2017, 16:22
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Sala kolumnowa w Sejmie
Sala kolumnowa w Sejmie/PAP
33 posiedzenie Sejmu nie zostało zakończone, a głosowania, które odbyły się w Sali Kolumnowej, nie były skuteczne - wynika z dwóch ekspertyz zleconych przez Biuro Analiz Sejmowych  na zamówienie posłów Platformy Obywatelskiej. Chodziło o zbadanie legalności obrad, w czasie których przyjęta została m.in. ustawa budżetowa.

Biuro Analiz Sejmowych zleciło dwojgu ekspertom ocenę legalności posiedzenia Sejmu, które odbyło się 16 grudnia w Sali Kolumnowej. Opinie miały objąć wszystkie aspekty organizacji tego posiedzenia, m.in. dostęp do sali posłów, przedstawicieli mediów, sposobu przeprowadzenia poszczególnych punktów, dopuszczalności do składania wniosków formalnych przez członków izby, dopuszczalności do zabierania głosu w poszczególnych punktach, ze szczególnym uwzględnieniem zgodności z przepisami Konstytucji RP i regulaminem Sejmu RP.

Od 16 grudnia 2016 r. w sali plenarnej Sejmu przebywają posłowie PO i Nowoczesnej, którzy rozpoczęli wtedy protest wobec wykluczenia z obrad posła PO Michała Szczerby i wobec projektowanych zmian w zasadach pracy dziennikarzy w Sejmie, domagając się zachowania jej dotychczasowych reguł. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wznowił obrady w Sali Kolumnowej, gdzie przeprowadzono głosowania m.in. nad ustawą budżetową na 2017 r. - poprawki były wówczas głosowane w dwóch blokach: zgłoszone przez opozycję oraz popierane przez PiS; poprawki opozycji zostały odrzucone.

Opozycja uważa, że głosowania w Sali Kolumnowej były nielegalne, m.in. z powodu braku kworum. Marszałek Sejmu zapewnił, że w głosowaniach 16 grudnia brała udział wymagana w konstytucji liczba posłów oraz że każdy z posłów mógł wejść do Sali Kolumnowej głównym wejściem i brać udział w każdym głosowaniu.

Prawnicy, konstytucjonalista Ryszard Balicki z Uniwersytetu Wrocławskiego oraz adwokat dr hab. Anna Rakowska-Trela, nie kwestionują możliwości przeniesienia obrad do Sali Kolumnowej przez marszałka, ale mają uwagi co do jego przebiegu. Chodzi m.in. o to, że marszałek nie zapewnił możliwości wykonywania mandatu posła przez brak odpowiedniej liczby miejsc, uniemożliwienie posłom zabierania głosu czy zgłaszania wniosków formalnych. Nie dokonano sprawdzenia kworum, a przyjęta procedura głosowania była niezgodna z regulaminem.

wynika z opinii dr. Ryszarda Balickiego z Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Wrocławskiego. 

Według dr. Balickiego, wyznaczone miejsce obrad musi spełniać wszystkie wymogi umożliwiające należyte wykonywanie mandatu przez posłów (miejsce na sali, możliwości zabrania głosu i zgłaszania wniosków formalnych itp.) oraz zapewnić realizację konstytucyjnego prawa do informacji oraz jawności prac parlamentarnych.

stwierdza dr Balicki.

Według eksperta należy uznać, że 33 posiedzenie Sejmu nie zostało zakończone, nadal trwa przerwa zarządzona przez marszałka Sejmu.

Z opinii adwokat dr hab. Anny Rakowskiej-Treli wynika, że podczas obrad w Sali Kolumnowej doszło do złamania szeregu przepisów Konstytucji RP, ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz Regulaminu Sejmu.

czytamy w ekspertyzie.

W ocenie opiniującej szeroki wachlarz naruszeń przepisów prawa, a tym przepisów Konstytucji, ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz Regulaminu Sejmu nie pozwala przyjąć, iż spotkanie, które miało miejsce 16 grudnia w Sali Kolumnowej, było posiedzeniem Sejmu.

Głosowania, które dotyczyły poprawek do procedowanych ustaw, a przeprowadzone zgodnie z przyjętą przez Prezydium Sejmu niekonstytucyjną i nielegalną wykładnią, nie były, w ocenie opiniującej, skuteczne. Tym samym w konsekwencji żadne z głosowań przeprowadzonych w Sali Kolumnowej nie zostało przeprowadzone w prawidłowy i skuteczny sposób - stwierdza Rakowska-Trela.

Te dwie opinie wzmacniają pozycję PO, ale nie oznaczają jednak żadnego przełomu. Marszałek Marek Kuchciński ma opinie trzech innych autorów, z konkluzjami przeciwnymi do powyższych.

- czytamy w opinii prof. Bogusława Banaszaka z Uniwersytetu Zielonogórskiego.

- tłumaczy ekspert.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj