Krzyż Zachodni ma być bliźniaczym odznaczeniem wobec ustanowionego w listopadzie ub.r. Krzyża Wschodniego. Ustanowienie Krzyża Zachodniego, przyznawanego obcokrajowcom, którzy w latach 1939-89 udzielali pomocy Polakom represjonowanym m.in. przez reżim hitlerowski lub władze komunistyczne, zaproponował Senat na początku lutego.

Reklama

W uzasadnieniu podkreślono, że Krzyż Zachodni przyznawany ma być tym, którzy udzielali schronienia lub innego rodzaju pomocy zarówno militarnej, jak i cywilnej, w tym charytatywnej Polakom lub obywatelom polskim w obliczu zagrożenia życia, represjonowanym, prześladowanym, deportowanym, więzionym lub zmuszonym do emigracji, przez okupanta niemieckiego oraz władze komunistyczne w Polsce powojennej.

Odznaczenie będzie nadawane zarówno osobom żyjącym, jak i pośmiertnie – np. lotnikom RAF, rodzinom nowozelandzkim, które zaopiekowały się dziećmi wyprowadzonymi z ZSRR wraz z armią Andersa, politykom wspierającym rząd RP na uchodźstwie oraz opozycję w PRL w latach 1939-89.

W ustawie zaznaczono, że nie odnosi się ona do osób udzielających pomocy Polakom z terenów byłego ZSRR, ponieważ będą oni honorowani ustanowionym w listopadzie ub.r. Krzyżem Wschodnim.

Odznaczenie ma mieć formę metalowego krzyża równoramiennego. Na stronie licowej umieszczona będzie okrągła tarcza pokryta karmazynową emalią z wizerunkiem Orła Białego w koronie zamkniętej krzyżem, według wzoru wprowadzonego przez prezydenta RP na uchodźstwie z 1956 r.

Wnioski o nadanie Krzyża Zachodniego ma kierować do prezydenta, po uzyskaniu pozytywnej opinii prezesa IPN, minister spraw zagranicznych z inicjatywy własnej lub stowarzyszeń kombatanckich, organizacji społecznych, Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz osób prywatnych.

Reklama