Dziennik Gazeta Prawana logo

Prof. Łętowska: Sędziowie SN postawili się ponad prawem? Śmieszny i butny przejaw braku wiedzy

5 czerwca 2017, 07:29
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Andrzej Duda i Mariusz Kamiński
Andrzej Duda i Mariusz Kamiński/Agencja Gazeta
Jaki będzie status Mariusza Kamińskiego po przekazaniu sprawy do sądu okręgowego i co to oznacza dla niego jako ministra? Czy osoba o niejasnym statusie prawnym może być szefem służb i mieć dostęp do informacji niejawnych?

Uchwała Sądu Najwyższego w sprawie Mariusza Kamińskiego wskazuje, że zastosowane wobec niego prawo łaski nie wywołuje skutków prawnych. W przyszłości wobec ministra możliwe są dwa scenariusze.

Najbardziej prawdopodobny: wydaną uchwałą SN uchyli wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie i przekaże mu sprawę do ponownego rozpoznania. Wówczas – w pewnym uproszczeniu – sąd drugiej instancji rozpozna po prostu sprawę nieprawomocnego skazania Mariusza Kamińskiego. Drugi wariant jest taki, że Sąd Najwyższy w składzie trzech sędziów postanowi samodzielnie rozpoznać apelację, czyli stanie się instancją odwoławczą od orzeczenia sądu rejonowego. Uprawnienie to wynika z art. 441 par. 5 k.p.k., który stanowi, że Sąd Najwyższy może przejąć sprawę do swego rozpoznania. Takie przypadki są jednak niezmiernie rzadkie. W Izbie Karnej SN od 2001 r. było ich zaledwie pięć.

Mariusza Kamińskiego będzie należało traktować jak oskarżonego, który został nieprawomocnie skazany. Z formalnego punktu widzenia sąd, zgodnie z art. 258 par. 2 k.p.k., będzie mógł zastosować wobec ministra tymczasowe aresztowanie. Przepis ten pozwala bowiem na zastosowanie tego środka zapobiegawczego, jeśli sąd pierwszej instancji skazał oskarżonego na karę pozbawienia wolności nie niższą niż 3 lata (a taki wyrok właśnie usłyszał minister).

Ciekawy problem prawny mógłby być związany z apelacją złożoną przez Mariusza Kamińskiego od skazującego go wyroku. W mediach często pojawia się stwierdzenie, że w związku z ułaskawieniem pełnomocnicy ministra cofnęli apelację. Dlaczego to istotne?

– wyjaśnia adwokat prof. Antoni Bojańczyk z Uniwersytetu Warszawskiego. Pokrzywdzeni mogliby bowiem liczyć na to, że wskutek braku czyjejkolwiek apelacji od wyroku skazującego orzeczenie sądu rejonowego się uprawomocni.

Profesor Bojańczyk zaznacza jednak, że nie można by w tym przypadku mówić o jakimkolwiek automatyzmie.

– podkreśla ekspert. Dopiero gdyby uznał, że wyrok 3 lat pozbawienia wolności nie był rażąco niesprawiedliwy, stałby się on prawomocny.

Wbrew informacjom wielu mediów jednak w sprawie Mariusza Kamińskiego do takiego problemu nie dojdzie. Twierdzenia o cofnięciu przez niego apelacji są jedynie półprawdą.

– wyjaśnia nam sędzia Anna Ptaszek z Sądu Okręgowego w Warszawie.

Gdyby Mariusz Kamiński został prawomocnie skazany, czy prezydent mógłby zastosować wobec niego ponownie prawo łaski?

– rozwiewa wątpliwości prof. Antoni Bojańczyk.

Kolejne ważne pytanie brzmi: Czy w razie prawomocnego skazania Mariusza Kamińskiego powinien on utracić poświadczenie bezpieczeństwa potrzebne mu do wykonywania funkcji koordynatora służb specjalnych? Odpowiedź jest dość jednoznaczna: tak. Artykuł 30 ust. 2 ustawy o ochronie informacji niejawnych stanowi, że osoba, która została skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego, nie powinna otrzymać poświadczenia bezpieczeństwa umożliwiającego dostęp do chronionych dokumentów. Ustawa nakazuje zarazem przeprowadzenie kontrolnego postępowania sprawdzającego wobec osób, które stosownym dokumentem już dysponują, ale z jakichś przyczyn nie powinny go mieć.

Skoro zaś do ułaskawienia potrzebny jest najpierw prawomocny wyrok skazujący, Mariusz Kamiński byłby – w razie wydania takiego orzeczenia – choć przez chwilę osobą skazaną. Czyli przysługujące mu obecnie uprawnienia powinny mu zostać odebrane. Trudno powiedzieć, czy po zastosowaniu wobec niego prawa łaski przez prezydenta mogłyby zostać przyznane ponownie. Wydaje się, że tak. Bo np. w przypadku zatarcia wyroku nic nie stoi na przeszkodzie, by poświadczenie otrzymać.

Zbigniew Ziobro zapowiedział, że rozważy skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosku „o zbadanie konstytucyjności przepisów uchwały Sądu Najwyższego ws. ułaskawienia Mariusza Kamińskiego”.

– wyjaśnia prof. Ewa Łętowska, sędzia TK w stanie spoczynku i pierwsza rzecznik praw obywatelskich. I tłumaczy, że gdyby stosowny wniosek trafił do trybunału, to powinien on ocenić zgodność z konstytucją przepisu, który prokurator generalny wskaże w swym wniosku.

– zaznacza prof. Łętowska. Dodaje przy tym, że Sąd Najwyższy w żadnym razie nie oceniał, czy prezydent może korzystać ze swoich prerogatyw ani czy pan Kamiński zasługiwał na łaskę, lecz to, jakie są granice prawne prerogatywy, którą określa art. 139 ust. 1 konstytucji.

– wyjaśnia prof. Ewa Łętowska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj