Dziennik Gazeta Prawana logo

Dr Więckiewicz: Zmiany, które przeprowadza PiS są koniecznie i one budzą i będą budziły protesty

17 lipca 2017, 14:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Protestujący przed siedzibą Kancelarii Prezydenta RP przy ul. Wiejskiej. Pikieta Komitetu Obrony Demokracji To NIE Koniec! Powstrzymajmy Zamach Stanu zorganizowana przed Sejmem, 16 bm. Zgromadzeni protestują przeciwko zmi
Protestujący przed siedzibą Kancelarii Prezydenta RP przy ul. Wiejskiej. Pikieta Komitetu Obrony Demokracji To NIE Koniec! Powstrzymajmy Zamach Stanu zorganizowana przed Sejmem, 16 bm. Zgromadzeni protestują przeciwko zmi/PAP
Część osób protestujących przed Sejmem, wydaje się, że nie ma świadomości, że są wykorzystywani i nie wiedzą po co protestują - mówi w rozmowie PAP socjolog z KUL dr Bogdan Więckiewicz. Wychodzą na ulicę tylko dla samej zasady, bo ktoś coś powiedział.

Zmiany które proponuje Prawo i Sprawiedliwość budzą duże emocje. Jak Pan ocenia cały ten proces i towarzyszące procesowi legislacyjnemu wydarzenia?

- Zmiany, które teraz obserwujemy są zgodne z tym co zapowiadała partia rządząca. Z pewnością zmiany te mogą budzić wiele kontrowersji, gdyż dokonywane są stosunkowo szybko oraz dosyć gruntownie. Dlatego mogą budzić wiele emocji, szczególnie wśród tych którzy byli w tych strukturach, chociażby w strukturze sądów czy innych instytucjach. W związku z tym obserwujemy różne protesty, zwłaszcza wśród tych którzy nie chcą tych zmian. Nie ulega wątpliwości, że większość społeczeństwa dostrzega konieczność zmian w strukturze sądów, które często były niewydolne. Świadczy o tym chociażby przeciąganie się rozpraw sądowych. Wyroki, które budziły wiele kontrowersji, powiązania polityczne niektórych sędziów - co można było zaobserwować na różnych nagraniach, o których ci sędziowie nie wiedzieli. Dlatego te zmiany są koniecznie i one budzą i będą budziły protesty.

Jak powinniśmy rozumieć zachowania tych, którzy wychodzą w tych dniach na ulicę i protestują? Czy te reakcje są uzasadnione? Z czym identyfikują się protestujący?

- To co mogliśmy dotychczas zauważyć w mediach, jest to zachowanie nie do końca właściwe, szczególnie wśród pracowników sądów oraz innych zawodów prawniczych. Protestujący do końca sami nie wiedzą jaki jest cel tych protestów. Po pierwsze mogą protestować, bo po prostu nie chcą samej zmiany. Po drugie protestują, bo nie dostrzegają tej konieczności poprawy sytuacji i funkcjonowania społeczeństwa. Jednak nie da się pewnych rzeczy ulepszyć, jeśli nie dokona się pewnych radykalnych zmian. Protesty mogą sygnalizować pewnie niezadowolenie, ale nie mogą w sposób destrukcyjny wpływać na społeczeństwo i burzyć ład demokratyczny. Jeżeli ktoś ma przyzwolenie od społeczeństwa, a osoby które otrzymały mandat w wyborach demokratycznych mają takie prawo, to powinny realizować program wcześniej zaproponowany. Można obserwować, że nie wszystkie protesty są do końca uzasadnione. Część osób protestujących, wydaje się nie ma świadomości, że są wykorzystywani, nie wiedzą po co protestują. Z pewnością większość osób nie przeczytała tej ustawy czy projektów zmian. Wychodzą na ulicę tylko dla samej zasady, bo ktoś coś powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj